Twoje porywające wystąpienie eksperckie – swobodnie, bez stresu… w 4 tygodnie

Możesz porywać ludzi swoją opowieścią i zarażać entuzjazmem ze sceny lub sprzed kamery. Możesz, nawet jeśli nie jesteś showmanem. Nawet jeśli nie masz predyspozycji do przemawiania, a na co dzień nie zajmujesz się rozrywką, plotkami i skandalami, tylko skomplikowaną tematyką, którą mało kto rozumie. Możesz to zrobić z taką swobodą i radością, z jaką rodzic ofiarowuje swojemu dziecku jego od dawna wymarzoną zabawkę.

Za chwilę poznasz metodę, dzięki której możesz w ciągu 4 tygodni przygotować się do pierwszego porywającego wystąpienia eksperckiego, tak by w niczym nie ustępować mówcom z TED. Lekarzom, naukowcom, badaczom społecznym, filozofom, teoretykom prawa, twórcom nowych technologii i innym ekspertom, którzy na co dzień mają poważniejsze rzeczy do roboty niż trenować pozy sceniczne i ćwiczyć wymowę przed lustrem lub kamerą. Mimo to, potrafią opowiadać zrozumiale i ekscytująco, i to nie dla swoich kolegów po fachu, ale dla szerokiej publiczności, która czasem pierwszy raz słyszy o ich specjalności. Ty też tak możesz, jeśli tylko radykalnie i trwale zmienisz swój stosunek do wystąpień publicznych oraz do publiczności. A jest to prostsze niż sądzisz i już za chwilę powiem Ci na czym to dokładnie polega i jakim sposobem możesz przejść taką przemianę nawet w 4 tygodnie, by z eksperta stać się… inspirującym ekspertem lub ekspertką, oczywiście o ile tego właśnie sobie życzysz.

Trema to nie przeszkoda

Być może myślisz sobie teraz coś w rodzaju: Ale mnie zżera trema i cały mój entuzjazm znika, kiedy staję na scenie lub przed kamerą. Nie bardzo mam czym zarażać publiczność. Możliwe, że na samą myśl o kolejnym wystąpieniu publicznym zaczynasz odczuwać ucisk w żołądku i pustkę w głowie. Świetnie pamiętasz te wszystkie sytuacje, kiedy stojąc przed publicznością lub kamerą, czułeś/czułaś drżenie nóg lub dłoni, kołatanie serca, intensywne pocenie lub palące rumieńce. Kiedy słowa nie chciały układać się w zdania i zatrzymywały się gdzieś w zaciśniętym gardle, jakby nie dało się ich wydusić z siebie na zewnątrz. Kiedy próbując zapanować nad szalejącymi emocjami napinałaś się / napinałeś tak mocno, że Twoja opowieść stawała się bezbarwna, całkowicie pozbawiona emocji. Wiara w to co mówisz, Twój entuzjazm dla wiedzy i rozwiązań, którymi się dzielisz, faktycznie stają się w takiej sytuacji całkowicie niedostępne dla publiczności.

Dlatego właśnie tak ważna jest całkowita przemiana Twojego nastawienia do wystąpień publicznych, do publiczności, a nawet do siebie, jako prelegenta. Transformacja wzorców stresowych, albo – mówiąc w uproszczeniu – przekonań, żeby podczas wystąpienia wspierały Cię zamiast osłabiać. Żeby emocje, których doświadczasz wzbogacały Twoją mowę ciała, zasilały ją przekazem, który porwie najpierw Ciebie, jako mówcę, a potem Twoich słuchaczy. Kiedy czujesz radość i ekscytację, Twoje ciało automatycznie wyraża radość i ekscytację i Twoi słuchacze odbierają ten przekaz. Nie musisz nic szczególnego robić w tej sprawie. Wyzwanie więc sprowadza się do tego: jak czuć radość i ekscytację, kiedy przemawiasz przed publicznością lub przed kamerą. 

Uzyskasz to zmieniając swoje wzorce emocjonalne związane z wystąpieniami. Taka przemiana jest możliwa i prostsza niż myślisz. Jeśli tylko chcesz, możesz ją przejść (wiesz już w jak krótkim czasie, prawda?) podczas przygotowywania opowieści, która rozpali wyobraźnię dokładnie takiej publiczności, na jakiej najbardziej Ci zależy. Już sama praca nad opowieścią, jeśli odpowiednio się do niej zabierzesz, będzie wspierała Twoją przemianę emocjonalną. Za chwilę więcej wskazówek w tej sprawie.

Inspirujące przemawianie dla nierozrywkowych mówców

Wcześniej pozwól jednak, że powiem Ci skąd to wszystko wiem i dlaczego jestem pewien, że nawet w 4 tygodnie możesz się stać inspirującym mówcą. Tę pewność opieram na doświadczeniu. Od prawie 20 lat sam występuję publicznie i pomagam odnaleźć się przed kamerą i przed publicznością ekspertom z różnych dziedzin. Kobietom i mężczyznom specjalizującym się w zarządzaniu procesami technologicznymi, zarządzaniu przedsiębiorstwami, w marketingu, w nowych technologiach.

Zaczynałem tuż po studiach dziennikarskich, jako spec od marketingu i relacji z mediami. Występowałem, jako rzecznik prasowy, ale też szkoliłem fachowców z wielu firm do wystąpień na konferencjach prasowych i branżowych. Przez wiele lat byłem szefem marketingu w międzynarodowej firmie doradczo-szkoleniowej i przygotowywałem jej ekspertów do wystąpień i webinarów promujących firmę i jej możliwości.

Mierząc się z tego typu wyzwaniami szybko zdałem sobie sprawę, że klasyczny proces szkolenia zawodowych prelegentów, prezenterów, aktorów i innych osób występujących publicznie na co dzień, nie sprawdza się w przypadku ekspertów z innych dziedzin. Po pierwsze eksperci nie mają predyspozycji ani determinacji, jaką dysponują osoby marzące o zawodzie prelegenta. Nie mają też czasu na żmudne ćwiczenia przed lustrem lub kamerą, dzięki którym człowiek nabiera pewności siebie w miarę, jak obserwuje własne postępy. Zwykle są też obciążeni wzorcami stresowymi (powiedzmy w uproszczeniu wyobrażeniem na własny temat), które sprawiają, że każda kolejna próba tylko zwiększa ich niechęć i lęk wobec wystąpień, zamiast go łagodzić.

Między innymi dlatego zdecydowałem się kształcić, jako coach – opanować metody psychologicznego pomagania ludziom w transformowaniu ich przekonań i wzorców emocjonalnych. Sesje tego typu prowadzę od ponad 10 lat nie tylko w obszarze wystąpień publicznych, ale też przywództwa oraz skuteczności osobistej.

Przez te lata wypracowałem spójny proces łączący transformację emocjonalną prelegenta oraz pracę nad treścią wystąpienia, które rozpali wyobraźnię i chęć do działania dokładnie tej publiczności, na której prelegentowi najbardziej zależy. Nazywam ten proces Pętlą Entuzjazmu i to właśnie dzięki niemu możesz opanować sztukę inspirującego przemawiania nawet w 4 tygodnie.

Klucz do klarowności i swobody wypowiedzi

Pętla Entuzjazmu, to odwrotność błędnego koła, w jakie zwykle wpadają osoby przygotowujące się do wystąpienia publicznego. Już na samą myśl o tym wyzwaniu czują niepokój i niechęć. Zwykle powoduje to na początku odkładanie pracy na później. Znam ludzi, którzy tak boją się myśli o wystąpieniu, że nie są w stanie zmusić się do solidnych przygotowań i wychodzą na scenę na żywioł. To ma zwykle opłakane skutki i tylko utwierdza człowieka w przekonaniu, że wystąpień należy się bać. Nieprzyjemne emocje z nimi związane tylko się nasilają i przed kolejnym wystąpieniem jest jeszcze trudniej.

Z kolei osoby, które są w stanie się zmusić do przygotowań, ślęczą nad slajdami lub tekstem wystąpienia pogrążone w przykrych uczuciach – lęku, rozgoryczeniu (Dlaczego muszę to robić?!), gniewie. W ten sposób utrwalają sobie skojarzenie pomiędzy treścią wystąpienia a przykrymi uczuciami. Dlatego później tym intensywniej odczuwają je wygłaszając to, co przygotowały. Krótko mówiąc: pielęgnują w sobie obawę przed wystąpieniem, trenują się w odczuwaniu paraliżującej tremy, której w końcu doświadczają podczas prelekcji.

Pamiętaj, że kiedy pogrążasz się w przykrych emocjach (reakcja stresowa organizmu, tryb walcz albo uciekaj) Twoje IQ czasowo spada nawet o ok. 15% i znacznie obniża się Twoja zdolność do planowania, podejmowania decyzji, wczuwania się w emocje i przekonania innych ludzi oraz wpadania na nowe pomysły. Część mózgu (kora nowa), która Ci to wszystko umożliwia jest wtedy słabo ukrwiona. Zmuszając się więc do pracy pomimo przykrych emocji praktycznie skazujesz się na mizerne rezultaty tych przygotowań. Opowieść, która powstaje w takich warunkach, jest zwykle mało błyskotliwa i niedopasowana do możliwości percepcyjnych publiki. Jest prostym zrzutem danych ze świadomości eksperta – zrozumiałym i atrakcyjnym czasem niemal wyłącznie dla niego.

Stając na scenie po takiej pracy człowiek jest świetnie przygotowany, żeby emocjonalnie rozpaść się na kawałki lub w najlepszym razie wziąć się w garść i odciąć od jakichkolwiek emocji, zanudzając przy tym publiczność na śmierć.

Właśnie dlatego proponuję Ci zamienić błędne koło stresu na Pętlę Entuzjazmu, na którą składają się 3 elementy wzmacniające się wzajemnie.

#1 Emocje – wolność od lęku, wolność do zapału i nadziei

Zacznij od uwolnienia się od wzorców stresowych związanych z wystąpieniami publicznymi zanim jeszcze zaczniesz pracować nad swoją kolejną prezentacją. Pomogą Ci w tym ćwiczenia coachingowe służące do pracy z przekonaniami i wartościami lub do transformacji emocjonalnej. Sprowadzają się do pracy z wyobraźnią, oddechem i świadomością doznań z ciała. Niektóre z nich radykalnie uprościłem z myślą o samodzielnym stosowaniu ich przez klientów na co dzień. Dzięki temu proces transformacji emocjonalnej może przebiegać dużo intensywniej – nie tylko podczas sesji coachingowych, ale też pomiędzy nimi.

#2 Efekty – wizja rezultatu, jako napęd do działania

Zanim przystąpisz do przygotowań do wystąpienia, uświadom sobie bardzo dokładnie i wyraźnie, jakie będą jego efekty, kiedy wszystko pójdzie tak jak chcesz. Zwróć uwagę zarówno na natychmiastowe efekty (reakcja emocjonalna widowni, zmiana wiedzy i przekonań słuchaczy, decyzje, jakie będą podejmować itp.), jak i te długofalowe – do jakich pozytywnych konsekwencji może przyczynić się Twoje wystąpienie. Jak może korzystnie zmienić życie słuchaczy oraz ich otoczenia. Jak może przełożyć się na losy całych społeczności, a może nawet świata. Jak wpłynie korzystnie na życie Twoje i Twojego otoczenia. Oglądaj te wszystkie zmiany oczyma wyobraźni – konkretne osoby, miejsca, zdarzenia, zjawiska. Upewnij się, że to uświadamianie sobie efektów nie jest tylko ćwiczeniem intelektualnym, ale też emocjonalnym. Pozwól sobie poczuć w ciele doznania, jakie pojawiają się na myśl o każdym z pozytywnych efektów Twojego wystąpienia.

W ten sposób przygotowujesz emocjonalny ładunek, jaki ma nieść ze sobą Twoja prezentacja, zanim jeszcze powstaną slajdy czy opowieść. To właśnie z tego ładunku emocjonalnego mają wypływać Twoje decyzje: jak ułożyć całe wystąpienie, jak dobierać słowa i gesty stojąc na scenie lub przed kamerą.

#3 Opowieść – spacer, na który zabierasz publiczność

Co mówić, w jakiej kolejności i jakim językiem o tym mówić – te decyzje pozostaw… swojemu odbiorcy. Swojemu idealnemu odbiorcy. Serio.

Jeśli Twoje wystąpienie ma być nie tylko zrozumiałe, ale w dodatku ma porywać do działania konkretne osoby, musi być dopasowane do ich zainteresowań, potrzeb i możliwości percepcyjnych. I to już od pierwszych sekund. Szczególnie jeżeli nagrywasz wystąpienia na wideo lub transmitujesz je na żywo: albo zdobędziesz ich uwagę od razu, albo ryzykujesz, że później nie będą Cię słuchać.

Dlatego wyobraź sobie jedną osobę, postać reprezentującą publikę, która chcesz zainspirować swoją prezentacją. Wyobraź sobie ją w stanie zgodnym z zaplanowanymi przez Ciebie efektami wystąpienia. Wyobraź sobie, że podjęła już decyzje, na któych Ci zależy. Uświadom sobie jak najwięcej cech tej postaci, a następnie wczuj się w nią. Wyobraź sobie, że nią jesteś i zadaj sobie pytania w rodzaju

  • Czego doświadczyłem / dowiedziałam i dowiedziałem / dowiedziałam się, co skłoniło mnie do podjęcia takich właśnie decyzji?
  • Co wydarzyło się najpierw, a co potem? Jaki był porządek zdarzeń i przekazywanych informacji?
  • Jak prelegent / prelegentka zbudował(a) swoją wiarygodność, a jak objaśnił(a) meritum sprawy?
  • Jakiego języka i figur retorycznych używał(a)?
  • Jakich dodatkowych narzędzi używał i w jaki sposób?

Ważne, żeby Twoja opowieść nie była informacyjnym nalotem dywanowym. Eksperci często serwują je swojej publice, jeśli wcześniej nie wczują się w jej możliwości percepcyjne i zainteresowania. Zamiast inspirować przytłaczają i zniechęcają do siebie i tego o czym opowiadają.

Twoja opowieść powinna być raczej jak spacer: spotykasz się z publicznością na jej terenie, tam gdzie ona czuje się komfortowo. Proponujesz jej przechadzkę w miejsce, które ją ciekawi i pociąga. Trasę dobierasz jednak tak, żeby po drodze zwiedziła wszystko to, co chcesz jej pokazać. Prowadzisz spokojnie – jeden krok na raz. Jeśli na waszym szlaku jest jakiś szczyt abstrakcji i ekspertyzy, w porządku – wybierasz jednak najłagodniejsze podejście, jakie jesteś w stanie znaleźć.

Uda Ci się to, jeśli dobrze poznasz swojego odbiorcę i wczujesz się w niego lub w nią. Kiedy ułożysz swoją opowieść krok po kroku tak, by odbiorca czuł się na zmianę zaciekawiony obietnicą lub dylematem i wdzięczny za wyjaśnienia, zaniepokojony ryzykiem, które mu uświadamiasz i uspokojony rozwiązaniem, jakie proponujesz.

Kiedy pomagam moim klientom przygotowywać porywające wystąpienia, często korzystamy z gotowych struktur opowieści i narzędzi retorycznych wypróbowanych przez publicystów, pisarzy, prelegentów i marketerów z całego świata. Niezłym punktem wyjścia są np. wytyczne dla mówców TED. Diabeł jednak, jak zwykle, tkwi w szczegółach, a ostateczny kształt opowieści zawsze jest wypadkową tego co jest czytelne dla odbiorców oraz tego z czym prelegent czuje się komfortowo. Każde rozwiązanie, do którego się zmuszasz, jako prelegent / prelegentka, burzy Twój spokój i osłabi emocjonalny ładunek wystąpienia.

Pętlę Entuzjazmu zaczynasz wykorzystywać już podczas przygotowań do prelekcji i nie przestajesz, aż nie ucichną brawa. Kiedy uwolnisz się od lęku, tworzysz w swoim organizmie przestrzeń dla uskrzydlających emocji – radości, wdzięczności, nadziei, ciekawości, ekscytacji itp. Te zaczynają się, kiedy tylko uświadomisz sobie do jakich fantastycznych efektów prowadzi Twoja praca. Nie potrzebujesz już zmuszać się do przygotowań – masz całą listę świetnych powodów, żeby się nimi zajmować. Nawet jeśli pojawi się chwilowe zwątpienie, myśl w rodzaju A co jeśli się nie uda?, po pracy nad emocjami (#1) dysponujesz narzędziami, żeby samodzielnie uwalniać się od lęku. W ten sposób czas, który poświęcasz na wyobrażanie sobie, jak trafnie dobierasz słowa i jaki efekt wywołuje to w sercu i umyśle Twojego idealnego słuchacza, pracuje na Twoją korzyść. Utrwala skojarzenia pomiędzy wystąpieniem i jego treścią a emocjami, które będą Cię wspierać na scenie lub przed kamerą. To samo dzieje się podczas prezentacji: Twój entuzjazm rośnie z każdym słowem i z każdym przejawem zaciekawienia lub uznania dostrzeżonym na twarzy słuchacza. Im więcej czujesz entuzjazmu, tym wyraźniej komunikuje to Twoje ciało i tym bardziej Twoje emocje udzielają się widowni.

Fajnie, co? Uwielbiam tę robotę! 

Do porywających przemówień w 4 tygodnie – krok po kroku

No dobrze, znasz już narzędzie, dzięki któremu możesz w 4 tygodnie radykalnie zmienić swoje nastawienie do przemawiania i, bez zmuszania się do czegokolwiek, przygotować porywające wystąpienie eksperckie, które rozpali wyobraźnię i emocje publiczności, na której najbardziej Ci zależy. Oczywiście od wiedzy do umiejętności, i dalej do rezultatów prowadzi droga, na której napotkasz wiele przeciwności. Masz jednak mapę i możesz ruszać.

Jeśli natomiast zależy Ci, by dotrzeć do celu na czas i nie chcesz ryzykować, że się pogubisz, możesz zabrać w tę podróż doświadczonego przewodnika. Chętnie Ci pomogę.

Możemy zacząć od konsultacji, podczas której zapoznam się z Twoją sytuacją i pomogę Ci szczegółowo zaplanować Twoją przemianę krok po kroku. Ustalimy kogo i do czego chcesz inspirować i przy pomocy jakiej wiedzy. Sprawdzimy jakimi zasobami dysponujesz, a jakie potrzebujesz jeszcze zgromadzić. W oparciu o to przygotujemy Twój indywidualny plan działania. Powiem Ci też czy i w jaki sposób mogę Ci pomóc w jego realizacji. Odpowiem również na pytania, jakie masz w związku z przygotowywaniem się do porywających wystąpień eksperckich.

Zastanawiasz się ile ta konsultacja będzie Cię kosztowała? Proszę bardzo: nic. Otrzymasz ją bezpłatnie. Jest jednak haczyk. Ponieważ poświęcę na nią 45 minut swojego wolnego czasu, oferuję ją tylko osobom, które są zdecydowane, żeby teraz odmienić sposób, w jaki występują przed publicznością i kamerą. Które pracują nad konkretną prezentacją i chcą poprzez nią inspirować konkretną publiczność. I to nie kiedyś, ale teraz. 

Jeśli chcesz się nauczyć, jak występować i stopniowo poprawiać swoje rezultaty w tej dziedzinie, ale nie jest to dla Ciebie priorytetem, określonym w czasie celem, zapraszam Cię do

Dotrzesz w ten sposób do wielu użytecznych wskazówek.

Jeśli natomiast podjęłaś / podjąłeś decyzję i chcesz teraz stać się inspirującym mówcą i opracować swoje pierwsze wystąpienie eksperckie,

kliknij tutaj i umów się ze mną na bezpłatną konsultację.

Wybierz dogodny dla Ciebie termin z mojego kalendarza i podaj numer telefonu, pod który mam do Ciebie zadzwonić. Przygotuj się, proszę, do naszego spotkania na ile możesz. Bazując na wskazówkach z tego artykułu wybierz swojego idealnego odbiorcę i wyobraź sobie efekt, jaki chcesz uzyskać.

Cokolwiek zdecydujesz w sprawie konsultacji i sposobu wykorzystania wiedzy z tego artykułu, życzę Ci pomyślności z Twoimi prezentacjami. Cieszę się, że angażujesz czas i uwagę, by doskonalić się w inspirowaniu ludzi swoją ekspercką wiedzą. By coraz skuteczniej dzielić się ze światem tym co masz cennego. To Twój wkład w rozwój i dobrostan nas wszystkich. Doceniam go i dziękuję Ci za niego.  

Bartłomiej Filipek

Redaktor

Pomagam ludziom osiągać takie rezultaty w życiu zawodowym i prywatnym, jakich dotąd nie potrafili sobie wyobrazić lub bali się o nich marzyć. Uczę ich samodzielnie zwiększać wydajność pracy swojego mózgu, skuteczność, a także siłę i odporność psychiczną - korzystać z emocji, zamiast im ulegać.

Przejdź do paska narzędzi