zapłakany, obwiniany chłopiec

Kto jest winny? Lęk. Wyłącznie lęk

Obwinianie jest jak broń chemiczna, albo nuklearna – niszczy zarówno obwinianego, jak i obwiniającego. Odbiera kreatywność, zapał i radość życia. Dowiedz się jak rozbroić bombę, by chronić swoją skuteczność i życiowe spełnienie.

Niedawno rozzłościłem się na osobę, z którą blisko współpracuję. Powód: choć zapowiedziała, że przetestuje w ciągu 2 tygodni nowe strategie reklamowe na FB, po 4 tygodniach okazało się, że nadal nie zrobiliśmy w tym obszarze znaczących postępów. Byłem wściekły i obwiniałem rzeczoną osobę  o brak sumienności, lekceważenie mnie oraz swoich zobowiązań. Sprawa na tyle zalazła mi za skórę, że przez kilka dni czułem złość za każdym razem kiedy sobie o niej przypomniałem. Trudno mi było skupić się na pracy lub zrobić cokolwiek, co przybliżyłoby mnie do rozwiązań biznesowych, jakich poszukiwałem. Aż do chwili, kiedy przypomniałem sobie o jednym kluczowym pytaniu. Gdy tylko je sobie zadałem, uwolniłem się od rozgoryczenia i w jednej chwili problem zmienił się w rozwiązanie.

Kiedy obwiniamy, jesteśmy pełni energii, jednak zupełnie bezsilni wobec wyzwań współczesnego świata.

Po co ludziom obwinianie

Obwinianie to ciekawa umiejętność, w której ludzki mózg specjalizował się przez miliony lat. I nic dziwnego. Ma ewolucyjny sens:  Rozpoznanie przyczyny zagrożenia i zapamiętanie jej ułatwia przetrwanie w dziczy. Pozwala uruchamiać automatyczną reakcję lękową (walka lub ucieczka) za każdym razem, gdy pojawia się winowajca – unikać drapieżników, trucizn, chorób i wszelkich niebezpiecznych okoliczności. Jednocześnie jest to jednak bardzo prymitywny mechanizm, który słabo sprawdza się we współczesnej cywilizacji. Za jego sprawą na widok, lub choćby na myśl o winowajcy, organizm szykuje się do walki lub ucieczki i kieruje tlen i glukozę z kory nowej naszego mózgu, odpowiedzialnej za rozwiązywanie problemów, do mięśni. Cierpi na tym:

  1. nasze IQ – spada tymczasowo o ok. 15%,
  2. a także zdolność do planowania,
  3. podejmowania decyzji,
  4. wczuwania się w innych ludzi i współpracowania z nimi
  5. oraz znajdowania kreatywnych rozwiązań problemów.

 

Słowem: kiedy obwiniamy, jesteśmy pełni energii, jednak zupełnie bezsilni wobec wyzwań współczesnego świata. Trwa to dopóki nie ukoimy swojej reakcji lękowej.

Ciekawostką jest to, że podobnie, jak bomba atomowa, obwinianie niszczy wszystko w swoim zasięgu i na długo zatruwa rozległy obszar. Podczas kiedy obwiniający z każdą sekundą traci cenne zasoby umysłowe, również obwiniany wyraźnie czuje skutki skierowanej w niego krytycznej uwagi:

  1. Jego mózg limbiczny rozpoznaje najmniejsze przejawy wrogości w mikro-napięciach mięśni (szczególnie twarzy), barwie głosu, postawie ciała
  2. i natychmiast uruchamia reakcję lękową, również przygotowując organizm do walki lub ucieczki.

Wniosek: jeśli liczysz na to, że wytykając winowajcy uchybienia, zmobilizujesz go do naprawienia błędów i konstruktywnego działania, jesteś w błędzie. Chyba, że jesteście akurat w sytuacji, w której walka lub ucieczka, albo paraliż decyzyjny są najlepszym możliwym rozwiązanie. Wtedy to co innego 😉

Jak się uwolnić od lęku

Jak to się ma do marketingu na FB? Znając powyższy mechanizm, powstrzymałem się przed konfrontacją, dopóki nie ukoiłem swojej reakcji lękowej. Nie chciałem odpalać bomby nuklearnej, która pozbawiłaby sił wszystkich zaangażowanych.

Co w zamian? Okazało się, że do uwolnienia się od rozgoryczenia i otwarcia na rozwiązania, ostatecznie wystarczyło wspomniane na wstępie pytanie:

 

Czego chcesz? Zapytałem siebie: Czego właściwie chcesz, kiedy obwiniasz?

Brzmi zbyt prosto? A jednak to pytanie nie tylko odwróciło moją uwagę od myśli napędzających trudne emocje. Uruchomiło też serię kolejnych pytań z ćwiczenia Zanurzenie w pragnieniach, które polecam, jako potężne narzędzie, uczestnikom Treningu Wolności Emocjonalnej metodą POMOC.

Dodaj do koszyka

NazwaPrzelew
Bezpłatne szkolenie POMOC1212 zł
Anuluj

 

Ostatecznie na skutek całego procesu uświadomiłem sobie, że tym, co mnie w tym przypadku skłania do obwiniania, jest fakt, że nie potrafię zaplanować mojej własnej kampanii reklamowej przy pomocy strategii, która miała zostać przetestowana. Uspokoiłem się na tyle (powróciło ukrwienie kory nowej i odzyskałem dostęp do kreatywności), że bez wysiłku pojawiło się najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie: poświęcenie kilku godzin na samodzielne uporanie się z reklamowym wyzwaniem.

Kiedy, już spokojny, zapytałem niedawną ofiarę mojego obwiniania co u niej słychać, okazało się, że wstrzymała się z testowaniem reklam FB, by dopracować  narzędzie sprzedażowe z dużo większym potencjałem, z którego teraz może korzystać cała organizacja.

Przyszło nam żyć w szybko zmieniającym się świecie, w którym mechanizm neurobiologiczny, który przez miliony lat zapewniał nam przetrwanie, obraca się przeciwko nam. POMOC jest jednak w nas. Możemy nauczyć się samodzielnie wygaszać własną reakcję lękową i uwolnić się od trudnych emocji.

Bartłomiej Filipek

Redaktor

Jeśli podczas wizyty na tym portalu przeszło Ci przez myśl, że Twoje życie może być jeszcze pełniejsze i szczęśliwsze niż jest teraz, to znaczy, że moja praca nie idzie na marne. A jeśli udało Ci się tu znaleźć sposób pracy nad sobą, który chcesz wypróbować, albo specjalistę, którego chcesz poprosić o pomoc, to spełnia się moje marzenie! 🙂

Jeśli chcesz na dobre uwolnić się od lęku i trudnych emocji, zapraszam się na Trening Wolności Emocjonalnej metodą POMOC lub na sesje indywidualne.

Przejdź do paska narzędzi