Dlaczego pod wpływem stresu tracimy apetyt?

Dlaczego pod wpływem stresu tracimy apetyt? Co ma wspólnego stres z otyłością brzuszną?

Niektórzy zareagują niedowierzaniem słysząc, że można utracić apetyt podczas stresu. Przecież wielu z nas zajada stres, najczęściej słodyczami…

Utrata apetytu w przypadku stresu (HIPOFAGIA) wydaje się jednak logiczna. Jeżeli mamy walczyć lub uciekać, to dodatkowe pożywienie nie jest nam potrzebne, przecież nie uda się go strawić i wykorzystać w postaci energii (dopływ krwi do układu trawienia zostaje ograniczony). Niemniej badania pokazują, że u dużej części z nas apetyt wzrasta (HIPERFAGIA). Skąd taka pozornie nielogiczna reakcja naszego ciała?

Jest na to wyjaśnienie. Gdy pojawia się stresor, odpala się znany mechanizm, apetyt spada a magazynowanie energii jest tłumione. Natomiast energia zmagazynowana w komórkach zostaje wykorzystana do reakcji. Gdy jednak stresor ustąpi, wyhamowuje uwalnianie energii z komórek. Zwiększa się apetyt, by uzupełnić zużytą energię oraz zrobić zapasy na następne zagrożenie. Za wszystkie te mechanizmy odpowiadają hormony.

Ciekawe jest to, że jeden z hormonów, który bierze udział w reakcji stresowej hamuje apetyt a drugi go wzmaga. Hormon o nazwie CRH jest uwalniany z podwzgórza i poprzez stymulację przysadki mózgowej do wydzielania ACTH inicjuje wiele zdarzeń, z których najistotniejsze to uwolnienie glikokortykoidów z nadnerczy. Oprócz tego, że CRH pobudza nas w czasie stresu to hamuje apetyt, z kolei glikokortykoidy go stymulują, choć jest to stymulacja dość wybiórcza tzn. mamy ochotę na pokarmy pełne skrobii, cukru i tłuszczu np. czekoladę czy batonik.

Znaczenie ma tutaj czas ich uwalniania. CRH wydziela się już po kilku sekundach od momentu pojawienia się stresora, poziom ACTH potrzebuje około 15 sekund żeby się podnieść, z kolei na glikokortykoidy musimy poczekać kilka minut. Kiedy stres minął CRH jest usuwane z krwi w ciągu kilku sekund a glikokortykoidy znajdują się tam jeszcze wiele godzin i nie tylko pobudzają apetyt, ale również zwiększają gromadzenie zapasów w postaci tłuszczów. 
Coraz bliższy staje się teraz temat wpływu stresu na powstawanie otyłości… Są dwa typy otyłości: typu jabłko i gruszka. Jabłko to typ otyłości brzusznej, duża ilość tkanki tłuszczowej pojawia się w okolicy brzucha, najczęściej u mężczyzn, natomiast gruszka to typ otyłości udowo-pośladkowy, tkanka tłuszczowa pojawia się w okolicy ud i pośladków, najczęściej u kobiet. Można go zdiagnozować korzystając ze współczynnika WHR talia-biodra, dzieląc obwód talii przez obwód bioder, jeśli wynosi >1 mamy typ jabłko, jeżeli <1 mamy typ gruszka.

Otyłość brzuszna typu jabłko wpływa na powstawanie schorzeń metabolicznych i chorób układu sercowo-naczyniowego… Stres może więc przyczyniać się do chorób zagrażającym naszemu zdrowiu i życiu zwłaszcza gdy każdorazowo po stresie sięgamy po czekoladę, a hormony stresu wpływają na odkładanie się zapasów w formie tłuszczu na naszym brzuchu.

Jeśli pragniesz poznać metody, które zredukują poziom odczuwanego stresu weź udział w bezpłatnym wydarzeniu w ramach cyklu Dołącz do stresoodpornych – Medytacji uważności, 15.09.2018 r. o godz.11, zapisy na naszej stronie www.

Krzysztof Wadelski

Krzysztof Wadelski

<
Przejdź do paska narzędzi