Brakuje Ci czasu? 3 wskazówki: mniej rób, częściej bądź i staraj się jak najmniej pamiętać

Mistrzowie zen zwykli mawiać: jeśli nie masz czasu by medytować kwadrans dziennie, medytuj godzinę dziennie. Neurobiolodzy przychylają się do tej wskazówki. Sprawdź, jak w prosty sposób możesz zwiększyć swoją produktywność i wygospodarować czas na szczęśliwe życie. 

W każdym tygodniu przynajmniej jeden klient zgłasza się do mnie z problemem w rodzaju brakuje mi czasu. Mówiąc szczerze sam wracam do siebie z tym problemem niemal co tydzień. Zwykle jestem w stanie pomóc – zarówno innym, jak i sobie 😉 

Wiele twarzy hydry

Kiedy przeanalizujesz sytuację osób osób twierdzących, że brakuje im czasu, możesz łatwo dojść do wniosku, że każda z nich ma innego rodzaju problem. Czasem przyczyna przeciążenia leży w braku umiejętności odmawiania, innym razem w trudnościach ze zlecaniem zadań lub oddawaniem odpowiedzialności, kiedy indziej w nieumiejętnym wytyczaniu priorytetów, słabym planowaniu… Może się wydawać, że to bardzo złożona materia wymagająca dogłębnej diagnozy i wybraniu właściwego rozwiązania spośród bardzo wielu możliwości. 

Przez lata zmagań z własnym kalendarzem oraz listą zobowiązań, a także pomagania innym ludziom w podobnych opałach, przekonałem się jednak, że brak czasu zawsze oznacza jedno – lęk. A konkretnie trudności z systematycznym wygaszaniem własnej reakcji lękowej. 

 

Nie masz czasu na lęk

Nie każdy wie, że reakcja lękowa – alarm wzbudzany przez autonomiczny system nerwowy (poza wolą i świadomością) w odpowiedzi na najmniejszy zwiastun zagrożenia – redukuje IQ o ok. 15%. Pozbawia zdolności do kreatywnego rozwiązywania problemów, planowania, podejmowania decyzji oraz skutecznego współdziałania z innymi ludźmi. Dramatycznie obniża więc wydajność i skuteczność. Sprawia, że to co normalnie zrobilibyśmy błyskawicznie i bez trudu, urasta do rangi problemu nie do rozwiązania. Że popełniamy błędy, których naprawianie pochłania jeszcze więcej czasu. Że, w najlepszym razie, postępujemy zgodnie z planem, zamiast aktualizować go stosownie do zmieniających się okoliczności i priorytetów. 

 

Skąd ten niepokój

Kłopot z lękiem polega między innymi na tym, że wzbudzają go nie tylko obiektywne okoliczności, ale także myśli. Wystarczy, że przypomnisz sobie trudną sytuację, lub wyzwanie z jakim masz zmierzyć się w przyszłości, a Twój system nerwowy już zbroi Cię do  walki lub ucieczki, pozbawiając zdolności intelektualnych, decyzyjnych, kreatywnych i interpersonalnych. Klops. 

Dlatego tak fatalnym nawykiem jest tzw. pamiętanie o sprawach, jakie masz do załatwienia. To co nazywamy pamiętaniem, w istocie jest przypominaniem sobie. Wygrzebywaniem sprawy z zakamarków pamięci i myśleniem o niej właśnie teraz. Czy w razie czego potrafię sobie o tej sprawie przypomnieć? Bo przecież kiedyś będę chciał się nią zająć. Nie teraz, ale kiedyś… Tylko czy wtedy będę pamiętał? No nie wiem. A teraz pamiętam? Sprawdzę. Przypomnę sobie. Aha, tak pamiętam. Ufff. No dobrze, to może wtedy też sobie przypomnę, ale na razie wracam do tego, co chciałem zrobić teraz… Za jakiś czas znowu sprawdzę, czy umiem sobie przypomnieć. 

Ciągłe przywoływanie w pamięci spraw, którymi wcale nie chcemy się teraz zajmować, i które spokojnie mogłyby czekać na swoją kolej zanotowane na jakiejś liście, nie tylko Cię rozprasza i odbiera moc obliczeniową potrzebną do przetwarzania aktualnych zadań. Jest gorzej: wzbudza fizjologiczną reakcję lękową, która obniża Twoją zdolność do skutecznego i wydajnego działania.

 

Bycie zamiast robienia 

Presja czasu sprawia, że wiele osób chce zrobić każdego dnia jeszcze więcej. Rezygnuje z przerw i skupia się wyłącznie na zadaniach. Pół biedy, jeśli są to zadania wymagające pracy fizycznej. Wykonywanie ich wymaga koncentracji na tym co dzieje się tu i teraz. Wygasza to aktywność sieci wzbudzeń podstawowych, czyli ośrodka w mózgu generującego mimowolny potok myśli i skojarzeń. Również tych niepokojących. W ten sposób myśli przestają podsycać płomień lęku i pełen potencjał intelektualny oraz interpersonalny szybko powraca – wg neurobiologów w czasie krótszym niż 90 sekund. 

Jeśli jednak, skupiając się na działaniach, błądzisz myślami raz w przeszłości, raz w przyszłości, albo często przełączasz się z jednego intelektualnego zadania na inne… Wiesz już co chcę powiedzieć: podsycasz własnymi myślami reakcje lękową Twojego organizmu i obniżasz w ten sposób swoją produktywność. Na każde zadanie potrzebujesz coraz więcej czasu. 

Dlatego tak cenne jest bycie – czyli stuprocentowa obecność w tym, co dzieje się tu i teraz. Poza tym, że wycisza gonitwę myśli, to jeszcze pomaga uświadomić sobie własne potrzeby – głód, senność, pragnienie, napięcia w ciele – i zadbać o siebie. Odzyskać pełną skuteczność i wydajność. 

 

 

Kojenie własnej reakcji lękowej to zdolność, która nie tylko zwiększa wydajność i skuteczność, ale też pomaga opanować każdą nową umiejętność. Jest 5 czynników, które każdy może uruchomić samodzielnie zawsze kiedy tego potrzebuje, a które koją lęk w mniej niż 90 sekund. Możesz je poznać z bezpłatnego szkolenia online i zacząć samodzielnie praktykować od zaraz

 

Dodaj do koszyka

NazwaPrzelew
Bezpłatne szkolenie POMOC1212 zł
Anuluj

 

Bartłomiej Filipek

Redaktor

Jeśli podczas wizyty na tym portalu przeszło Ci przez myśl, że Twoje życie może być jeszcze pełniejsze i szczęśliwsze niż jest teraz, to znaczy, że moja praca nie idzie na marne. A jeśli udało Ci się tu znaleźć sposób pracy nad sobą, który chcesz wypróbować, albo specjalistę, którego chcesz poprosić o pomoc, to spełnia się moje marzenie! 🙂

Jeśli chcesz na dobre uwolnić się od lęku i trudnych emocji, zapraszam się na Trening Wolności Emocjonalnej metodą POMOC na http://strefarozwoju.

Przejdź do paska narzędzi