Stres – ożywcza stymulacja czy cichy zabójca?

Stres – ożywcza stymulacja czy cichy zabójca?

Zdaniem lekarzy, psychologów i terapeutów stres utrzymuje ludzi przy życiu. Ale jest on także jedną z najważniejszych przyczyn rozwoju poważnych chorób. Jak to rozumieć?

Stres to fizjologiczna reakcja organizmu na zagrożenie. Pozwala przygotować się do walki lub ucieczki. Dzięki niemu więcej krwi napływa do mięśni kończyn, oddech się spłyca, rytm serca przyspiesza. Wzmaga się czujność. Niepokój skłania do podjęcia działania. Psychoimmunolodzy zaobserwowali powiązanie między układem nerwowym a immunologicznym. Okazuje się, że pojawienie się stresu, nawet jeśli nie jest on wynikiem infekcji czy fizycznego osłabienia organizmu, aktywizuje system obronny organizmu. Wszystko po to by przetrwać: uciec przed drapieżnikiem, obronić się przed napastnikiem, zwalczyć atakujące organizm bakterie lub wirusy.

Jednakże nadgorliwy obrońca może stać się zabójcą. W normalnych warunkach narastający wobec zagrożenia stres jest rozładowywany poprzez wysiłek fizyczny. Stanowi jedynie etap cyklicznego procesu napinania i rozluźniania. W cywilizowanym świecie proces ten został jednak zaburzony. Jesteśmy stale narażeni na stresory, które wcale nie skłaniają nas do podjęcia wysiłku fizycznego – nie uciekamy ani nie walczymy, przynajmniej nie fizycznie. Niepokojące e-maile, trudne rozmowy w biurze, wystąpienia publiczne, oceniające spojrzenia koleżanek i kolegów. Sami na siebie wywieramy presję, oceniając krytycznie własny wygląd, zachowanie, wyznaczając sobie ambitne cele.

Narastające, nieodreagowane fizycznie napięcie kumuluje się w organizmie. Poziom stresu przekracza wartość optymalną, sprzyjającą stawieniu czoła wyzwaniom. Stres staje się niszczący, a nawet zabójczy. Aktywność mózgu sprzyja instynktownemu, nawykowemu działaniu, podejmowanemu gdy uciekasz lub walczysz. Jeśli się tak nie dzieje, dezaktywują się obszary mózgu odpowiedzialne za kreatywne myślenie. Organizm ogranicza wysiłek, potrzebny do odżywiania, oczyszczania i regeneracji komórek i całych organów, po to by więcej energii poświęcić na przetrwanie okresu zagrożenia. Jeśli taki stan utrzymuje się długo, prowadzi do powolnego umierania. System immunologiczny ulega osłabieniu, pozwalając rozwijać się coraz poważniejszym chorobom. Ograniczenie kreatywności prowadzi do tego, że coraz gorzej radzimy sobie z wyzwaniami życia codziennego. To z kolei aktywizuje krytyka wewnętrznego i powoduje, że narasta liczba nierozwiązanych problemów i stresorów.

Jak wyrwać się z tego błędnego koła?

Po pierwsze rozładowywać stres poprzez wysiłek fizyczny. Warto przy tym zadbać, by nie był on przesadnie obciążający dla organizmu lub podejmowany pod wewnętrznym przymusem. Śmiech i seks znakomicie obniżają poziom stresu. Podobnie jak stan radości, miłości, bliskości. Chodzi o to, by dać sobie wytchnienie, być dla siebie dobrym. A jednocześnie unikać dodatkowego obciążenia, jakim dla organizmu są chociażby brak snu, niezdrowe jedzenie, nadmiar używek, przemęczenie – nawet to spowodowane dobrą zabawą.

Pozostając pod wpływem długotrwałego stresu, przyzwyczajamy się do tego stanu. Trudno wtedy zorientować się, że pora się rozluźnić. Optymalny poziom stresu, to taki, który pomaga stawiać czoła aktualnemu wyzwaniu. Jeśli napięcie obniża naszą skuteczność zamiast ją podwyższać, należy je zredukować. Piotr Pawłowski, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego i psychoterapeuta Polskiego Instytutu NLP.

Poziom własnego stresu można monitorować, obserwując napięcie w ciele, rytm oddechu, sposób oddychania oraz pojawiające się myśli i emocje. W rozwijaniu takiej samoświadomości i opanowaniu metod redukcji stresu pomaga praktyka mindfulness obejmująca m.in. medytację i ćwiczenia oddechowe. Jej skuteczność w redukowaniu stresu jest udokumentowana naukowo. Długotrwały spadek poziomu stresu można również osiągnąć, praktykując opisaną w książce Kod uzdrawiania metodę. Jej aspekt energoterapeutyczny nie jest wyjaśniony naukowo, jednak skuteczność została potwierdzona obiektywnymi pomiarami zmienności rytmu zatokowego (HRV). Urządzenia do pomiaru HRV są dzisiaj montowane w niektórych telefonach komórkowych i dostępne w sklepach dla sportowców. Dzięki nim każdy może się przekonać, czy stres jakiego doświadcza jest dla niego ożywczy, czy zabójczy.

Zdjęcie profilowe Bartłomiej Filipek

Bartłomiej Filipek

Redaktor

Jeśli podczas wizyty na tym portalu przeszło Ci przez myśl, że Twoje życie może być jeszcze pełniejsze i szczęśliwsze niż jest teraz, to znaczy, że moja praca nie idzie na marne. A jeśli udało Ci się tu znaleźć sposób pracy nad sobą, który chcesz wypróbować, albo specjalistę, którego chcesz poprosić o pomoc, to spełnia się moje marzenie! :)

Wspólnie z przyjaciółmi tworzę Strefę Rozwoju, bo wciąż widzę wokół siebie mnóstwo ludzi, w których życiu mogłoby zagościć o wiele więcej radości, gdyby tylko wiedzieli jak ją zaprosić.

Przejdź do paska narzędzi