seks tantryczny cover

Seks tantryczny to wyrób czekoladopodobny

O życiodajnej mocy seksu i orgazmie bez wytrysku z nauczycielką tantry oraz organizatorką warsztatów budzących seksualność kobiet i mężczyzn Esterą Saraswati, rozmawia Joanna Drosio-Czaplińska.

Czym jest tantra?

Ścieżką rozwoju łączącą ducha i ciało. Gotowością na doświadczenie, świadomością tego, że to, co przeżyliśmy stanowi nasz potencjał. Fundamentem tantry jest energia seksualna. Seks ma wielką moc, bo niezależnie od tego, w co wierzymy, w seksie zapominamy o problemach, odczuwamy ekstazę, jesteśmy zespoleni z drugą osobą. Seks jest mistyczną częścią tantry, a akt seksualny to misterium. Jednocześnie tantra to podróż w głąb siebie. Mówi: szukasz wolności – spójrz do wewnątrz. Szukasz miłości, znajdź ją najpierw w sobie.

Pewna kobieta niewiele wiedząca o tantrze opowiedziała mi o doświadczeniu seksualnej bliskości z mężczyzną, z którym siedziała w kawiarni. Pracowali wspólnie przy laptopie. W pewnym momencie poczuli, że wypełnili się sobą, ale to nie była fantazja o penetracji, tylko odczuli to tak, jakby byli w sobie. Mówiła, że to było przyjemne, ale wzbudziło niepokój.

Zatem weszli w świat tantry. Piękne doświadczenie bycia tu i teraz. Nie dziwi mnie, że czuli się dziwnie, bo to coś, czego nie znali. Proszę sobie wyobrazić zwierzę, które żyje w zoo. Wypuszczone na wolność nie wiedziałoby, co ze sobą zrobić, bo poznaje ten świat z za krat. Jesteśmy uwarunkowani. Nieznane budzi niepokój. Gdyby ta para żyła w Tybecie, nie byłaby zadziwiona. Oboje od dziecka wiedzieliby, że tak można. Jeśli ktoś jest gotowy, czyli czuje swoje ciało, to takie rzeczy mogą przytrafiać się nieświadomie.

To zupełnie inny wymiar seksu niż to, co zazwyczaj nam się z nim kojarzy.

W kulturze Zachodu często jesteśmy oderwani od ciała, od magii i mistycznego wymiaru życia. Jeśli traktujemy ciało jak maszynę, wszystko staje się płytkie i płaskie. Potrzebujemy coraz mocniejszych bodźców, żeby w ogóle coś odczuwać.

Czym zatem jest „seks tantryczny”?

Ten termin został wymyślony na użytek ludzi Zachodu. Seks tantryczny służy poprawie życia seksualnego. Z punktu widzenia tantry to jednak wyrób czekoladopodobny. Podobnie jak masaż tantryczny, którego uczymy, jest jednym z elementów, a nie całością tantry. Ale to pozytywne zjawisko, bo pomaga ludziom poprawić jakość ich życia seksualnego.

Jednym z elementów seksu tantrycznego jest orgazm bez wytrysku. To trudne?

Dzieje się wtedy, kiedy mężczyzna potrafi skontaktować się ze swoją kobiecą energią. Kiedy potrafi cyrkulować energię, oddychać, poruszać się, otwierać, nie ma blokad, traum w ciele. Wytrysk polega na rozładowaniu napięcia. Dla tantryka wytrysk to strata, bo energia jest cenna. Tymczasem jeśli mężczyzna świadomie nie ma wytrysku, może utrzymać wzwód nawet przez kilka godzin i wchodzi w coś, co się nazywa falą.

W ciele pojawia się drżenie?

Też. To taka rozkosz, poczucie, jakbyśmy falowali, latali jak ptaki po całym niebie. Zwyczajny orgazm można odczuć tylko na poziomie genitaliów. Ten jest w całym ciele.

We włosach i czubkach palców?

Wszędzie. Każda komórka ciała go doświadcza. Rozkosz rozchodzi się po całym ciele.

Jak ten multiorgazm wyćwiczyć?

Służą temu konkretne ćwiczenia. O wielu z nich można przeczytać w książce Mężczyzna multiorgazmiczny Mantaka Chii i Douglasa Abramsa, można też poszukać nauczyciela. Chodzi m.in. o wyćwiczenie mięśni krocza, tak jak na siłowni i nauczenie się głębokiego oddychania. Kiedy zbliża się orgazm, oddech przyspiesza i mężczyzna zaczyna pędzić jak koń.

W tym momencie powinien oddychać głębiej?

Tak. Zrobić pauzę, nawet wyjść na chwilę z kobiety. Warto, bo można mieć dużo większą przyjemność – pełny orgazm całego ciała zamiast jednorazowego strzału.

Jakie są inne korzyści orgazmu bez wytrysku?

Taoiści mówią, że mężczyzna żyje tak długo, na ile pozwala mu energia życiowa skumulowana w jego spermie. I rzeczywiście mężczyźni po 50. szybko ją tracą, schodzi z nich jak z balonika. W normalnym orgazmie tracimy energię. W tantrycznym kumulujemy ją i nabudowujemy. Zdarza się, że niektórzy tantrycy nie mają wytrysku przez całe życie, bo mogą o tym decydować.

W tantrze są też określone pozycje seksualne. Chociażby, kiedy kobieta siedzi na mężczyźnie i dotykają się czołami.

To spotkanie w wymiarze metafizycznym, transcendentalnym.

A wodzenie ręką wzdłuż ciała partnera w odległości kilku centymetrów i sprawianie mu przyjemności?

To działa szczególnie na kobiety. Jeśli ich ciała nie są zbyt straumatyzowane.

A czemu służy gra wstępna?

Im dłuższy kontakt przed stosunkiem, tym dłuższy czas penetracji. Jeśli mężczyzna przez chwilę podotyka kobietę i zaraz chce penetracji, to seks będzie trwał kilka minut. Tymczasem może trwać godziny, ale chodzi też o to, by umieć się dotykać.

Dlaczego to takie ważne?

Dzięki dotykowi i spokojowi, jaki osiągamy, wchodzimy w stan medytacyjny, widzimy człowieka głębiej. Ważne jest, by zaufać swojej intuicji, rozluźnić kontrolę i pozwolić rękom dotykać tak jak czują. Dotykajmy się z ciekawością, bez żadnego wyobrażenia, jak to ma wyglądać. Wszystkim wydaje się, że dotyk jest oczywisty, ale każdy z nas ma inną seksualność, inne miejsca wrażliwe. Kiedy dziecko przychodzi na świat, najpierw doświadcza dotyku. Po dotyku można rozpoznać, czy człowiek widzi w drugim głębię i piękno.

Czego doświadczamy dzięki takiej spełnionej seksualności?

Czegoś transcendentnego, duchowego, mistycznego. Na poziomie biologicznym wydzielają się hormony, które dają nam poczucie szczęścia. Czujemy życzliwość, kieruje nami dobro. Energia seksualna to brama, przejście do życia pełnego satysfakcji, które tworzymy, wykorzystując swój potencjał. Seksualność to paliwo rakietowe dla naszej codzienności.

 

Estera SaraswatiEstera Saraswati – międzynarodowa nauczycielka tantry i świątynnej seksualności, nauczycielka ISTA (Międzynarodowa Szkoła Sztuk Świątynnych), współtwórczyni projektu „Globalna Szkoła Miłości”. Pasjonuje ją kobieca moc seksualna. Uważa tantrę za drogę do wyzwolenia, pomagającą w odkrywaniu prawdziwej natury.

Joanna Drosio-Czaplińska

Psycholog
<
  • Mam wrażenie, jakby specjalisci od tantry za każdym razem podkreślali, że seks to tylko jej namiastka, niewielki fragment. A potem rozmowa i tak biegnie w kierunku orgazmów i wytrysków 🙂
    Ten wywiad przeczytałem z wielkim zaciekawieniem. Sprowokował mnóstwo dalszych pytań. Już się cieszę na kolejne teksty o tantrze w Strefie Rozwoju. I to nie w dziele Ciało, ani Emocje, tylko w dziale Dusza.

  • >
    Przejdź do paska narzędzi