zacznij dzień niczym sufi cover

Zacznij dzień niczym sufi

Jak zaczynać dzień niczym sufi? I czego możesz się nauczyć od hinduskiego mistyka Hazrata Inayata Khana? Szczegóły w wywiadzie z nauczycielem medytacji Maciejem Wielobobem. 

Rytuał poranny – jak wygląda pierwsze 60 minut Twojego dnia? Dlaczego akurat taki początek dnia?

​Poranek zaczynam od prostego rytuału uważności z tradycji sufich. Gdy obudzę się, zwracam uwagę na swój oddech, po czym po chwili podejmuję decyzję, że wstaję. Następnie zdecydowanie, ale bez pośpiechu, wykonuję tę decyzję:

  • Świadomie i w kontakcie ze swoim ciałem, oddechem i umysłem, podnoszę się i siadam na krawędzi łóżka. Chwilę zostaję ze swoimi odczuciami.
  • Siedząc na krawędzi łóżka, niejako ofiarowuję siebie na kolejny dzień, mówiąc na głos lub w myślach z uwagą: „Niech będzie mi dane być dziś na służbie”.
  • Chwilę pozostaję w uważnej ciszy, a następnie robię praktyki oddechowe i poranną medytację.

Czasami początek dnia ulega pewnej modyfikacji. Np. obudzę się, gdy mój syn przyjdzie się przytulić rano i jest to ważniejsze od jakiejkolwiek innej rzeczy. Czasami zaczynam od samego rytuału uważnego wstawania, a resztę praktyki kończę godzinę czy dwie później, gdy już wszystko, co potrzeba, jak np. przygotowanie śniadania dla rodziny, jest ogarnięte.

Jakie 1-3 książek najczęściej dajesz w prezencie/rekomendujesz i dlaczego?

​Bardzo często polecam „Inner life” Hazrata Inayata Khana (jesienią ukaże się po polsku jako bezpłatny e-book). Piękną książkę o życiu wewnętrznym jako o podróży, którą trzeba zacząć od wypełnienia swoich zobowiązań wobec innych. Polecam również moje książki, bo każda z nich powstała właśnie z powodu zapotrzebowania na określony materiał, którego wcześniej nie było. I włożyłem w nie oczywiście dużo serca. Przede wszystkim jednak rekomenduję osobiste doświadczenie, codzienną, choćby krótką, nawet 5-10 minutową praktykę medytacji.

Kiedy myślisz o słowie „sukces” – kto jako pierwszy przychodzi Ci do głowy i dlaczego?

​Nie jest to jakieś słowo, które jest moim punktem odniesienia, może dlatego, że w powszechnym użyciu ma konotacje bardziej biznesowe. Ale skoro pada takie pytanie, to myślę, że sukces odnosi każda osoba, która może realizować w życiu to, co jest dla niej ważne. Jest wiele osób, które osiągnęły tego typu sukces i nie są specjalnie znane. A jest wiele osób, które odbieramy jako tych, którzy odnieśli sukces, a daleko im od opisanego tu przeze mnie spełnienia.

Jeśli mógłbyś wykonywać tylko jedną praktykę rozwojową do końca życia, którą byś wybrał i dlaczego?

Zawsze trudno wydzielić jeden element, który zapewniałby spełnienie, ponieważ spokój wewnętrzny może nam dopiero zapewnić połączenie z jednej strony pewnej praktyki. Z drugiej umiejętności bycia tu i teraz, z trzeciej pewnego treningu etyczno-psychologicznego, a z czwartej zintegrowania tego wszystkiego z naszym codziennym życiem. Do tego warto, by praktyka była dostosowana do indywidualnych potrzeb. Metod medytacji jest wiele nie dlatego, że każdy musi je wszystkie robić, lecz dlatego, że każdy jest nieco inny. Ale żeby nie wykręcać się od odpowiedzi, powiem, że moją ulubioną praktyką jest prawdopodobnie suficka medytacja z mantrą zwana zikarem. Otwieramy się w niej na doświadczenie, że „nic nie istnieje oprócz Boga”, a zatem na doświadczenie (boskiej) esencji stojącej za każdą formą, z którą wchodzimy w kontakt. Moja sympatia pewnie wynika po części ze względu właśnie na jej wielopoziomowość, wielowymiarowość.

Jeśli miałbyś/miałabyś do dyspozycji billboard – co byś na nim napisał i dlaczego?

​Zawsze raczej, zachowując kontakt z życiem codziennym, staram się kierować uwagę czy swoją czy innych do wewnątrz, więc nie wiem czy billboard byłby odpowiednim narzędziem do tego. Zresztą często inspiracja jakimś bon-motem, których oczywiście czasem też używam, nie przekłada się na działanie. Dlatego też być może mając do dyspozycji billboard starałbym się zainspirować jakimś obrazem. Może – w kontekście tak modnego obecnie dzielenia się – zechciałbym pokazać jednak nasze podobieństwa. Wszak niezależnie od wyznawanej religii, poglądów politycznych, narodowości itd. są pewne wartości dla nas wszystkich wspólne.

 

Maciej Wielobób – mąż, tata, nauczyciel jogi i medytacji; autor książek: Terapia jogą (2011), Psychologia jogi (2013), Medytacja w życiu codziennym (2014), Uważność w praktyce (2016), Duchowość na co dzień. Ścieżka współczesnego mistyka (2017), a także współautor poradnika Ajurweda w praktyce (2014). W latach 2011-2016 był członkiem komisji międzynarodowej oraz zarządu głównego Międzynarodowego Ruchu Sufich, obecnie kieruje szkołą wewnętrzną Otwartej Drogi. Jogą i medytacją zajmuje się od 1994 roku. Przekazuje głębię tradycyjnych ścieżek w sposób zrozumiały i użyteczny dla współczesnego człowieka. Pomaga uwalniać się od napięcia, wykorzystywać pełnię swoich możliwości, uczy uważności i spokoju. Zna mistycyzm indyjski „od środka” jako nauczyciel-inicjator w tradycyjnych szkołach medytacyjnych i uwielbia pokazywać konkretne zastosowania tradycyjnych koncepcji i narzędzi w naszym życiu codziennym.

Zdjęcie profilowe Maciej Wielobób

Maciej Wielobób

Nauczyciel

Maciej Wielobób - mąż, tata, nauczyciel jogi i medytacji; autor książek: Terapia jogą (2011), Psychologia jogi (2013), Medytacja w życiu codziennym (2014) oraz Uważność w praktyce (2016), “Duchowość na co dzień. Ścieżka współczesnego mistyka” (2017), a także współautor poradnika Ajurweda w praktyce (2014).

Przejdź do paska narzędzi