rusz ciało cover

Rusz ciało, żeby się chciało

Beta Lisboa za nic nie oddałaby codziennego masażu stóp piłką tenisową, a każdego dnia poświęca przynajmniej godzinę na ćwiczenia. Kåre Landfald dzień zaczyna od jogi, Grzegorz Turniak – od pięciu rytuałów tybetańskich, a Arjuna Ardah regularnie otwiera ciało za pomocą techniki qi gong. Czy oni wszyscy mogą się mylić?

Ćwiczę, bo chudnę

Bardzo częstą motywacją do tego, żeby zabrać się do ćwiczeń, jest chęć pozbycia się zbędnych kilogramów. Dzięki redukcji tkanki tłuszczowej odciążamy większość narządów wewnętrznych, w tym serce i wątrobę. Zatem nasze ciało, choć krótkoterminowo się męczy, w perspektywie długofalowej odpoczywa, zużywa mniej energii. Ponadto stawy (głównie skokowe, kolanowe) nie są obciążone dźwiganiem kilku dodatkowych kilogramów. Wysportowane ciało młodnieje (lub przynajmniej nie starzeje się tak szybko), gdyż tłuszcz, którego od 35. roku życia przybywa nam po 1 procencie rocznie, przerabiamy na mięśnie. Efektem ubocznym młodego wyglądu będą: zdrowsze serce, większa wytrzymałość, bardziej elastyczne stawy i mocniejsze kości.

Ruch to zdrowie!

Ćwiczenia to również jeden z ważnych stymulatorów odporności. Niektóre cytokiny, czyli przeciwzapalne białka odbudowujące tkankę mięśniową – sprzyjające podnoszeniu poziomu ochrony immunologicznej miokiny – powstają tylko podczas wysiłku fizycznego. Dzięki treningom ominą nas częste wizyty u lekarza.

Ciało w służbie umysłu

Aktywność fizyczna rzeźbi nie tylko ciało, lecz także umysł. Ćwiczenia aerobowe dotleniają mózg (wyższe tętno to szybszy przepływ krwi i transport tlenu do mózgu) i usprawniają jego działanie. Udowodniono, że już 20-minutowy niezbyt forsowny trening ułatwia przetwarzanie informacji oraz ich zapamiętywanie. Jakby tego było mało, ćwiczenia fizyczne stymulują plastyczność mózgu i prowadzą do tworzenia nowych połączeń między komórkami nerwowymi w korze mózgowej. Po 20 minutach uprawiania sportu w ciele pojawia się również wiele substancji chemicznych (to między innymi różne rodzaje endorfin), które wywołują euforię i… maskują ból. To dlatego, kiedy minie już 20 magicznych minut, można ćwiczyć i ćwiczyć.

Ćwiczenia to szczepionka antystresowa

Oprócz tego sport uodparnia na stres! Wystawienie się na jego działanie, np. podczas podnoszenia ciężarów czy przebiegnięcia kilkunastu kilometrów, powoduje, że ciało zapamiętuje reakcje: podwyższone tętno, wyższy poziom adrenaliny, przyspieszony oddech. Dzięki temu organizm nie podnosi alarmu w sytuacji stresowej. Świadoma praca z ciałem pozwala także na uwalnianie fizycznych napięć, które są wynikiem stresu. Najczęściej ulokowane są one w karku, okolicy barków i szyi, szczękach, oczach (sic!) czy… pośladkach. Czasami napięcia mięśni są tak silne, że dochodzi do złamań. Regularne rozciąganie i uelastycznianie obszarów, w których się kumulują, działa jak automasaż i pozwala zdystansować się wobec problemów.

Smutki niech idą precz!

Ruch jest też oczywiście naturalnym antydepresantem. Najnowsze badania ze Sztokholmu dowodzą, że przeciwdepresyjne właściwości ćwiczeń są związane z namnażaniem komórek mózgowych w hipokampie, czyli odpowiadającym za uczenie się obszarze mózgu. Usprawnieniu funkcji poznawczych szczególnie sprzyjają takie formy ruchu, które wykorzystują koordynację, rytm i strategię (czyli np. taniec).

Na zakończenie garść ciekawostek. Czy wiesz, że…

  • Jeszcze do lat 60. ubiegłego wieku osobom z chorobami serca zalecano leżenie. Dziś namawia się je do umiarkowanego ruchu.
  • Według najnowszego badania opublikowanego w „Journal of Physical Activity and Health”zaledwie 20 minut jogi wystarczy, aby wzmocnić funkcje poznawcze.
  • Podczas uprawiania sportu wyzwala się iryzyna – hormon, który zamienia białą tkankę tłuszczową na… brązową i wspomaga odchudzanie.
  • Osoby uprawiające sporty wysiłkowe mają zazwyczaj dłuższe telometry (zakończenia chromosomów), co chroni komórki przed starzeniem.
Zdjęcie profilowe Kinga Kubiak-Święcicka

Kinga Kubiak-Święcicka

Redaktor

Kinga Kubiak-Święcicka - od 13 lat ćwiczy jogę, od 5 - uczy joginów na różnym poziomie zaawanasowania, z dużą uważnością na wady postawy. W praktyce nauczania wykorzystuje metody relaksacji autogennej według Schulza i Jacobsona. Absolwentka studiów Joga i relaksacja, Wydział Rehabilitacji na AWF Warszawa, kursów weekendowych Lesława Kulmatyckiego i kursu mindullness według metodologii Johna Kabat Zinna.

Przejdź do paska narzędzi