Medytacja bułgarska

Paneurytmia – bułgarska medytacja w ruchu

Patrząc na odzianych w białe stroje ludzi ćwiczących paneurytmię można odnieść wrażenie, że ogląda się spektakl baletowy. Mimo że ruchy ćwiczących są harmonijne i towarzyszy im nostalgiczna muzyka skrzypcowa, to nie jest technika taneczna, lecz… medytacyjna.

Tę szczególną, przynoszącą ludzkiemu organizmowi podobne korzyści jak praktykowanie jogi czy tai chi, metodę rozwoju duchowego opracował Peter Dynov, bułgarski mistyk żyjący na przełomie XIX i XX wieku. Tego, urodzonego i wychowanego w małej wiosce nad Morzem Czarnym Nikołajewce, syna prawosławnego księdza od najmłodszych lat fascynowało wszystko, co mistyczne i duchowe. Gdy miał 24 lata, wyjechał na studia teologiczne do Ameryki Północnej, gdzie zetknął się z modną ówcześnie ideologią ezoteryczną. Swój własny oryginalny system filozoficzny zaczął tworzyć już w okresie nauki za oceanem, a rozwinął, gdy kilka lat później powrócił do Bułgarii. Przybrał wtedy imię Mistrza Beinsa Duno i rozpoczął wygłaszanie wykładów, wskazujących słuchaczom drogę powrotu do życia zgodnego z naturą i boskimi prawami. Jego uczniowie w krótkim czasie stworzyli nieformalny ruch parareligijny o nazwie Białe Bractwo. Swoich wyznawców Dynov prowadził w niedostępne góry Riła i tam zalecał im praktykowanie wymyślonego przez siebie uzdrawiającego tańca – paneurytmii. Stworzył 28 układów tanecznych, do każdego z nich komponując muzykę, bo wykonywane są one zawsze z jej towarzyszeniem. Twórca tej metody żywił przekonanie, że dźwięk w połączeniu z tańcem wpływają leczniczo na serce, duszę i ciało, a każda opracowana przez niego sekwencja ruchów oddziałuje na wyższe ośrodki energetyczne i otwiera świadomość.

W jego obietnicach coś musiało być, bo w szczytowym okresie grono ćwiczących paneurytmię w Bułgarii liczyło kilkadziesiąt tysięcy osób, a wielu z jego uczniów rozjechało się po świecie i założyło ośrodki, gdzie techniki Dynova stosuje się do dziś. Skuteczność tych metod potwierdzają nawet nauczyciele wschodnich systemów medytacyjnych, zwracając uwagę na to, że rezultaty jej stosowania przypominają związane z uprawianiem jogi czy tai chi.

Teorie Dynova znajdują też potwierdzenie w badaniach naukowych. Bułgarska profesor kinezjoterapii Ludmiła Chervenkova dwukrotnie przebadała grupę osób współcześnie praktykujących paneurytmię. Pierwszy raz przed rozpoczęciem ćwiczeń, drugi – po sześciu miesiącach. Okazało się, że każda z nich nie tylko stała się sprawniejsza, silniejsza, bardziej wytrzymała i zdrowsza (mniej infekcji, więcej energii). U wszystkich ćwiczących zmniejszył się także poziom lęku, stresu, agresji i innych negatywnych emocji. Wzrosło natomiast subiektywne poczucie szczęścia, własnej wartości i wpływu na rzeczywistość, a także optymizm i satysfakcja z życia.

Więcej informacji o metodzie można znaleźć w książkach instruktorki panuerytmii Ardelli Nathanael, która prowadziła warsztaty także w Polsce. W Polsce ukazały się jej dwie publikacje – dla dorosłych  i dla dzieci. Warsztaty paneurytmii organizuje Instytut Wiedzy Waleologicznej.

Zdjęcie profilowe Monika Flis

Monika Flis

Redaktor

Monika Filis nie napisał/a notki o sobie.

Przejdź do paska narzędzi