Dlaczego udaremniamy własny sukces

Może sam udaremniasz własny sukces?

Zapewne każdy choć raz w życiu zastanawiał się, dlaczego nie udaje mu się to, co innym przychodzi z łatwością. Próbujemy zrozumieć: „Jakim cudem stać go na dom, skoro zarabiamy tyle samo?” lub „Dlaczego ciągle trafiam na beznadziejnych partnerów?”. Można by pomyśleć, że inni lepiej wiedzą, jak sobie radzić z wyzwaniami. Mają wyjątkowe umiejętności i magiczny sposób na sukces. Nic bardziej mylnego, bo każdy wie lub łatwo może się tego dowiedzieć, jak zarobić więcej pieniędzy. To samo dotyczy budowy domu, wychowania dzieci czy dobierania życiowych partnerów. A prawdopodobnie także wszystkiego, o czym zamarzysz.

Rzecz w tym, że nie wystarczy wiedzieć, co zrobić. Nie wystarczy nawet umieć to zrobić. Trzeba jeszcze… Tak, tak! Po prostu – zrobić to. Zdumiewające, że ludzie pragnący spełniać swoje marzenia mają wszelkie dane po temu, by to osiągnąć. A jednak sabotują własny sukces. Szaleńcy to czy masochiści? Ależ nie, robią to w dobrej wierze. Notorycznie biorą nadgodziny i latami umizgują się do toksycznego szefa, zamiast znaleźć lepszą posadę. Boją się bowiem zwolnienia i niepowodzenia w nowym miejscu pracy. Pozwalają poniżać się partnerowi zapewne z obawy przed urażeniem go i zostaniem samemu.

Sprawdź, czy na przeszkodzie skutecznemu działaniu w ważnych dla Ciebie sprawach nie stoi wewnętrzny konflikt wartości. Sprzeczność, zwykle pozorna, pojawia się między marzeniem a wyznawanymi przez Ciebie wartościami lub mniemaniem o sobie. Zauważ też, że odgrywasz w życiu różne role. Dziecka, rodzica, przełożonego czy podwładnego. W każdej z nich zachowujesz się inaczej. Nawet przekonania, którymi kierujesz się w każdej z nich, mogą się wzajemnie wykluczać. Pomyśl, która spośród tych tożsamości w najlepszy sposób pomoże Ci zrealizować konkretne marzenie. A może wykreujesz nową rolę? Zastanów się: jakie musi mieć cechy, na jakich przekonaniach powinna się koncentrować, co będzie dla niej najważniejsze?

Jeśli jako przyczynę niepowodzeń wyeliminuje się brak umiejętności i zasobów materialnych, warto poszukać jej we własnym umyśle – zachęca Piotr Pawłowski, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego i psychoterapeuta w Polskim Instytucie NLP.

Pomoże w tym coach lub psychoterapeuta. Szczególnie bogate w narzędzia do rozwiązywania konfliktów wewnętrznych lub doskonalenia się w różnych rolach życiowych jest programowanie neurolingwistyczne (NLP) stosowane zarówno w coachingu, jak i w psychoterapii. Jest również wiele niewyjaśnionych naukowo metod radzenia sobie z tego typu wyzwaniem. Książka Nakarmić swoje demony opisuje łatwy w zastosowaniu sposób oparty na tradycji buddyjskiej. Wielu ludziom w odkrywaniu przyczyn udaremniania własnego sukcesu pomogła metoda ustawień systemowych Berta Hellingera. Z kolei buddyjscy przewodnicy duchowi lub inni nauczyciele medytacji mogą pomóc uświadomić sobie pozorność konfliktu wartości i poczuć się zgodnym z postawionymi sobie celami. Można zadbać o spójność swoich intencji nie tylko z własnymi przekonaniami i rolami, ale także energią wszechświata. I w ten sposób zapewnić sobie pomyślność. Pomoże w tym metoda dwupunktu.

Zdjęcie profilowe Bartłomiej Filipek

Bartłomiej Filipek

Redaktor

Jeśli podczas wizyty na tym portalu przeszło Ci przez myśl, że Twoje życie może być jeszcze pełniejsze i szczęśliwsze niż jest teraz, to znaczy, że moja praca nie idzie na marne. A jeśli udało Ci się tu znaleźć sposób pracy nad sobą, który chcesz wypróbować, albo specjalistę, którego chcesz poprosić o pomoc, to spełnia się moje marzenie! :)

Wspólnie z przyjaciółmi tworzę Strefę Rozwoju, bo wciąż widzę wokół siebie mnóstwo ludzi, w których życiu mogłoby zagościć o wiele więcej radości, gdyby tylko wiedzieli jak ją zaprosić.

  • Anonim

    dsgsdgs

Przejdź do paska narzędzi