zaplanuj sobie dobry dzień cover

Zaplanuj sobie dobry dzień

​Co można zrobić zaraz po przebudzeniu, by nie pogubić się w natłoku spraw w ciągu dnia? Jaką książkę powinien przeczytać każdy, kto ma problemy z samooceną, by w końcu zaakceptować siebie? Które gwiazdy popkultury odniosły sukces i dlaczego zasługują na uznanie? A za co podziwia siebie bohaterka dzisiejszego przeglądu? Na te pytania odpowiada w cyklu „Sekrety mistrzów życia” psycholog i coach Joanna Chmura.

Joanna Chmura – jak sama skromnie zaznacza na wstępie – nie uważa siebie za mistrzynię, choć przyznaje, że coś ją łączy z najlepszymi:
„Jako kobieta, żona, psycholożka radzę sobie z życiem najlepiej, jak potrafię. Raz mi idzie lepiej, a innym razem w ogóle. I myślę, że życie mistrzów też tak wygląda, więc może jednak mamy coś wspólnego”.

Rytuał poranny – jak wygląda pierwsze 60 minut Twojego dnia? Dlaczego akurat taki początek dnia?

​Chciałabym móc napisać, że budzę się spokojnie, otwieram oczy, głęboko oddycham, witam dzień błogim „dzień dobry dniu, którego jeszcze nie znam”, a potem piję wodę z cytryną, medytuję przez 30 minut i dopiero zaczynam dzień. Ale prawda jest taka, że w zależności od tego, czy pracuję z domu, czy jestem w podróży, to poranek wygląda inaczej i rzadko zdarza się taka idylla w stylu zen.

Jeśli akurat jestem w domu, to najczęściej zamiast zegarka budzi mnie mój pies. Potem rzeczywiście staram się medytować przez ok 10-15 min, bo to mnie „ustawia” w boskim pionie na cały dzień. Korzystam z aplikacji w telefonie Insight Timer, która ma szeroki wybór medytacji jeśli chodzi o czas i tematykę, bycie prowadzonym lub medytację w ciszy. Następnie kawa i plan zadań, bo bez listy szybko daję się ponieść spływającym sprawom, telefonom i pytaniom oraz gubię się w nich. Mam swój sprawdzony system planowania, w którym dzielę zadania na trzy kategorie:

1. aktualne projekty i klienci – czyli bieżące sprawy do załatwienia, przygotowania, ustalenia

2. kwestie administracyjne – czyli księgowość, płatności, umowy

3. marzenia i mój rozwój

Łatwo zapomnieć o ostatniej kategorii w bieżączce życia, więc staram się ją zawsze uwzględniać, żeby każdego dnia zrobić coś w kierunku realizacji moich marzeń zawodowych i własnego rozwoju. I kiedy już mam wszystko ułożone, to działam, nakładając jeszcze na to kontekst pilności, a więc w pierwszej kolejności zajmuję się deadline’ami, a potem całą resztą.

A jeśli jestem w trasie i śpię w hotelach, to wtedy prawie zawsze zaczynam od medytacji oraz spokojnego przygotowania do pracy. Łagodnego, czyli jakiego? Oczywiście z kubkiem gorącej, aromatycznej kawy. A potem już tradycyjnie, czyli robię plan dnia.

Jakie 1-3 książek najczęściej dajesz w prezencie/rekomendujesz i dlaczego?

Kiedy myślisz o słowie „sukces” – kto jako pierwszy przychodzi Ci do głowy i dlaczego?

Myślę wówczas o osobach, które moim zdaniem odniosły i odnoszą coś w rodzaju osobistego sukcesu, stanowiącego dla mnie wzór. Na podziw zasługują:

  • Beyoncé – za jej niewiarygodną pracowitość, spójność wizerunku i wytrwałość w tworzeniu, a ostatnio także za poruszanie poprzez sztukę ważnych społecznych tematów.
  • Sophie Grégoire Trudeauza odwagę mówienia na głos o chorobach psychicznych i swoich przeżyciach z zaburzeniami jedzenia.
  • Larry Kingza warsztat dziennikarski, inteligencję i sztukę zadawania pytań.
  • Pharrell Williamsza odwagę tworzenia po swojemu, oryginalność i otwarte mówienie o wartości kobiet.
  • Japodziwiam siebie za to, że po kilkunastu latach walki z zaburzeniami jedzenia udało mi się z tego wyjść i na bazie tego doświadczenia zbudować swoją siłę.

Jeśli mogłabyś wykonywać tylko jedną praktykę rozwojową do końca życia, którą byś wybrała i dlaczego?

Jogę. Bo łączy w sobie tak wiele. Zawiera się w niej się: ruch, uważność, skupienie, głębia, siła ciała, odkrywanie siebie i swoich możliwości. Ostatnio skupiam się zwłaszcza na metodzie B.K.S. Iyengara. Choć jestem dopiero na początku tej drogi, to z pokorą staram się stawiać kolejne kroki na macie. Joga uczy mnie witania krytyka wewnętrznego, który stale przypomina o ograniczeniach mojego ciała, więc moim „ulubionym” ćwiczeniem w trakcie praktyki jogi, jest nauka akceptowania głosu, który mówi: „Nie wychodzi ci to. Źle. Boli. Nie umiesz”.

Jeśli miałabyś do dyspozycji billboard – co byś na nim napisała?

​„Ludzie, akceptacja. Siebie samych, naszych emocji i zdarzeń. W tym jest klucz do szczęścia. Nigdzie indziej”.

 

joanna-chmura-bio-eppJoanna Chmura – trener, z wykształcenia psycholog, realizuje projekty szkoleniowo-coachingowe w Polsce, Holandii, Danii oraz Wielkiej Brytanii. Po kilkunastoletniej zwycięskiej walce z zaburzeniami jedzenia postanowiła zająć się tematem wstydu, czyli lękiem przed tym, jak odbierają nas inni. Pracuje z klientami indywidualnymi i biznesowymi w zakresie autentycznego przywództwa i związanych z nim: motywacji, poczucia własnej wartości oraz odwagi. Uczennica dr Brené Brown. Jako jedna z dwóch osób w Polsce w swojej praktyce wykorzystuje m.in. modele „The Daring Way” i „Rising Strong”, stworzone przez autorkę „Darów niedoskonałości” i „Z wielką odwagą”.

Zdjęcie profilowe Joanna Chmura

Joanna Chmura

Prelegent

Joanna Chmura – trener, z wykształcenia psycholog, realizuje projekty szkoleniowo-coachingowe w Polsce, Holandii, Danii oraz Wielkiej Brytanii. Po kilkunastoletniej zwycięskiej walce z zaburzeniami jedzenia postanowiła zająć się tematem wstydu, czyli lękiem przed tym, jak odbierają nas inni.

Przejdź do paska narzędzi