Skuteczność osobista
Sekrety Mistrzów Życia – Julia E. Wahl

Sekrety Mistrzów Życia – Julia E. Wahl

​W jakim kontekście warto rozważać wszystkie aspekty człowieczeństwa, tak aby było to motywujące? Czy utopia może być synonimem sukcesu? Którą praktykę buddyjską wykorzystuje się obecnie w zachodniej psychoterapii? Swoimi życiowymi refleksjami i zawodowymi inspiracjami dzieli się w cyklu „Sekrety mistrzów życia" Julia E. Wahl – dyrektor The Mind Institute.



Julia E. Wahl – główny pomysłodawca i dyrektor The Mind Institute. Prowadzi warsztaty uważności w oparciu o program MBSR (ang. mindfulness based stress reduction) stworzony przez prof. Jona Kabata-Zinna, warsztaty dotyczące pracy nad złością, a także terapię indywidualną i grupową w szpitalu MSW w Otwocku (Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych). Interesuje się nurtem integracyjnym w psychoterapii, psychologią antenatalną/maternologią, zespołami uwarunkowanymi kulturowo (ang. culture-bound syndromes), terapiami morita i naikan oraz możliwością łączenia wschodnich technik ze współczesną psychologią Zachodu, a ponadto lingwistyką, językami obcymi oraz poezją. Obecnie tworzy program oparty na współczuciu dla pacjentek z rakiem piersi (stadia 0-IIIC) w ramach doktoratu na Uniwersytecie w Derby. Za swoich mentorów uważa Alberta Aniskiewicza, Chrisa Germera, Marie Marquardt, Paula Gilberta oraz Richarda Erskine'a. Od 2002 r. praktykuje w tradycji buddyzmu tybetańskiego. Jej rdzennym nauczycielem jest Pakciok Rinpocze.




Rytuał poranny – jak wygląda pierwsze 60 minut Twojego dnia?



Rano zaczynam od refleksji nad intencją dobrostanu (czego potrzebuję, żeby było mi lepiej). Staram się nadać strukturę moim dniom: zaczynać od zjedzenia śniadania, kąpieli, zapisania listy zadań.


Rano przypominam sobie, że jestem tylko człowiekiem, z niedoskonałym umysłem, ciałem, genami, ale też że to nie moja wina, nie wina przodków, rodziców, za to moją odpowiedzialnością jest coś z tym zrobić. I że mogę przynajmniej spróbować coś z tym stanem umysłu i ciała zrobić, żeby nie tylko cierpieć mniej, ale i żyć lepiej i stawać się w pełni dojrzałym człowiekiem. Przypominam sobie też, że nie jestem w tym sama, że na świecie są miliony ludzi, którzy też doświadczają trosk i radości. To daje mi poczucie sensu, świadomość, że warto różne rzeczy robić nie tylko dla siebie, lecz także dla innych. Na tyle, na ile mogę w danym momencie. Czasem to może być drobna rzecz, ale od tego można zacząć.


Pierwsze 60 minut dnia to dla mnie czas kontemplacji, choć nie zawsze spokojnej (czasami w trakcie wykonywania różnych czynności), nad tym, co ważne w moim życiu. To z kolei pozwala mi zająć się codziennymi obowiązkami, bo one pozwolą mi zrealizować to, co ważne.




Jakie 1-3 książek najczęściej dajesz w prezencie/ rekomendujesz i dlaczego?




Nie mam stałego repertuaru. Książki, które kupuję innym, zależą mocno od kontekstu: danej osoby, tego, co – jak mi się wydaje – będzie dla niej ciekawe, pożyteczne. Najczęściej prezentuję lektury z zakresu reportażu literackiego. Jest w nich bowiem wszystko: psychologia, kultura, szeroki opis świata, możliwość poszerzenia wiedzy i perspektywy. Dla samej siebie, oprócz reportażu, najchętniej kupuję książki dotyczące psychologii, szeroko pojętej nauki (ostatnio głównie z zakresu medycyny i biologii), zjawisk kulturowych.


Niektóre z książek, które mocno wpłynęły na moje widzenie świata:


  • „Głód" Martína Caparrósa – książka, która wytrąca z równowagi, nakazuje na nowo spojrzeć na świat, na nasze koncepcje, rewiduje je.

  • „Altruizm. Siła życzliwości" Matthieu Ricarda – książka, która z kolei daje nadzieję, pokazuje, że altruizm jest czymś ogólnoludzkim, czymś bardzo konkretnym.

  • „Gen. Ukryta historia" Siddharthy Mukherjee'go – książka, która pokazuje, jak nauka pozwala budować, ale też niestety czasem niszczyć świat.

  • Oczywiście wszystkie książki Czogjama Trungpy Rinpoczego, kontrowersyjnego mistrza buddyzmu tybetańskiego, który także pokazuje nam, jak wyjść poza konwencje własnego umysłu, skryptów kultury, rodziny, tego, co potocznie dobre.



Kiedy myślisz o słowie „sukces" – kto jako pierwszy przychodzi Ci do głowy i dlaczego?




Osoby głęboko współczujące, takie jak Janusz Korczak czy José Mujica. Są to osoby, które były odważne, silne i życzliwe. Nie szukały popularności, dokonywały czynów heroicznych. Współczucie jest dla mnie postawą (zachowaniem) niezwykle ważnym: nie tylko pozwala być z tym, co trudne, lecz także zająć się tym w sposób konkretny, proaktywny. Jest wbudowane w naszą biologię, zgodnie z tym, co nawet mówił Darwin: „przetrwanie najbardziej życzliwych", wcale nie najbardziej sprawnych. Jeżeli nie będzie aktywnego współczucia, to nie będzie świata albo ten świat będzie bardzo ciemny (estetycznie i emocjonalnie).


Bardzo nie lubię słowa sukces, bo często nawiązuje do bardzo powierzchownych treści, materializmu różnej maści (również tego duchowego czy też psychologicznego: zdobywanie kolejnych kursów, które powiększają ego, ale realnie nic światu nie dają). Dla mnie największym sukcesem byłoby przekazywanie mądrości, która mogłaby zmieniać świat na lepsze. Czy to utopia? Bez utopii nic dobrego by się na świecie nie wydarzyło (np. kobiety dalej nie mogłyby głosować, bo to kiedyś było utopijne). 




Jeśli mogłabyś wykonywać tylko jedną praktykę rozwojową do końca życia, którą byś wybrała i dlaczego?




Powracanie do intencji związanej z dobrostanem swoim i innych, tego, co jest ważne, potrzebne (niekoniecznie lubiane czy powodowane kaprysem). To sprowadza do pionu, przypomina o tym, co ważne, wspierające, czego ja potrzebuję, czego inni potrzebują. Czasem oznacza to skupienie się na kilku prostych zwrotach, takich, jak: „obym bardziej zatroszczyła się dzisiaj o swoje ciało", „obym była mniej krytyczna wobec siebie i innych".


Z praktyk bardziej zaawansowanych: buddyjska praktyka tonglen (brania i dawania). Pozwala zbliżyć się do tego, co trudne, przyjąć to i zmniejszyć tego ciężar. Praktyka ta pochodzi z buddyzmu tybetańskiego, ale współcześnie jest stosowana jako praktyka świecka, także w zachodniej psychoterapii (np. w terapii skoncentrowanej na współczuciu Paula Gilberta).





Jeśli miałabyś do dyspozycji billboard – co byś na nim napisała?




„Samodyscyplina jest formą życzliwości wobec siebie samego". Co mam na myśli? Samodyscyplinę w praktyce formalnej (medytacji), a przede wszystkim w życiu. Nie jako jarzmo, ale inicjowanie wigoru.

Lub: „Podstawowym prawem biologii i ludzkiej kondycji jest współczucie".



Już wkrótce Julia poprowadzi warsztat, dotyczący metod łagodzenia trudnych emocji i wzmacniania odporności na stres.


Prelegent
0

Usługi

Praca z wewnętrznym dzieckiem
Wewnętrzne Dziecko — Powrót do Esencji z Vedantą Aspioti
Vedanta Aspioti
15-18 stycznia 2018
800 zł
Trening MBSR
8-Tygodniowy Trening Mindfulness
Maga Alicja Korbel
15 paź - 03 gru 2017
1 100 zł
Wyprawa
Let it go: odetchnij i odpuść
By The Way Coaching
24-28 kwietnia 2018
Cena do ustalenia
Wyprawa
Magiczne Bali: zakochaj się w życiu
By The Way Coaching
15-22 lipca 2018
Cena do ustalenia
Wyprawa
Zmysłowa Sri Lanka – rozwój ze szczyptą cynamonu
By The Way Coaching
18-26 stycznia 2018
Cena do ustalenia
Wyjazd "offline"
By The River: w poszukiwaniu równowagi
By The Way Coaching
12-15 października 2017
650 zł
Przygotowanie do akredytacji ICF, PCC
Program "Intuicyjny Coach"
Paulina Barnaś
23 paź - 18 wrz 2017
7 700 zł
Łagodna Bio-Energetyka
Kurs Masażu Dotyk Motyla
Marta Targońska
28 października 2017
290 zł
[więcej usług]

Wiedza

[więcej newsów]

Najczęściej czytane

Ćwiczenie | KOLEKCJE : Stres
22.11.2016 r.
Inspiracja | Ciało : Ruch i taniec
23.12.2016 r.
Inspiracja | Emocje : Szczęście
22.11.2016 r.
Inspiracja | KOLEKCJE : Ciekawostki
02.01.2017 r.
Inspiracja | KOLEKCJE : ARTYKUŁY
23.11.2016 r.
[więcej artykułów]

Zamów

najbardziej uskrzydlający newsletter, który zapewni Ci cotygodniową dawkę pozytywnej energii oraz inspirację do spełniania własnych marzeń.

Od razu po zapisaniu się otrzymasz od nas poradnik o tym jak po mistrzowsku osiągać własne cele.

* Pola obowiązkowe
feedback
feedback