Skuteczność osobista
Droga do źródeł, czyli połączenie umysłu i ciała w terapii

Droga do źródeł, czyli połączenie umysłu i ciała w terapii

W gabinetach terapeutycznych coraz mniejszą rolę odgrywa umysł, a coraz więcej uwagi poświęcamy ciału oraz jego połączeniu z emocjami. Stres kumuluje się w komórkach i dopóki go nie uwolnimy z ciała, nie poradzimy sobie z umysłem.


Ciało uwolnione 

Badacze stresu zaobserwowali, że w napięciu tak silnym, że nie potrafimy sobie poradzić, nieruchomiejemy. Kiedy taki stan trwa zbyt długo lub powtarza się chronicznie, ciało zapamiętuje to jako wzorzec i zaczyna informować mózg o zagrożeniu, które w istocie nie istnieje. Mówimy wtedy o traumie, która kładzie się cieniem na jego psychice i zdrowiu fizycznym człowieka. Ssaki, które na czas zagrożenia. Badacze stresu zaobserwowali, że ssaki, które na czas zagrożenia nieruchomieją, dysponują naturalnymi mechanizmami wychodzenia z tego stanu, kiedy zagrożenie minie. Wpadają przy tym w drżenie i wykonują mimowolne ruchy podobne do tych, które wykonywały przed znieruchomieniem, w fazie „walcz albo uciekaj". Terapeuci pracujący metodą Alexandra Lowena zwracają uwagę, że u małych dzieci spazmatyczne łkanie poruszające całym ciałem spełnia podobną funkcję. Dorośli powstrzymują się od tego typu zachowań. Drżenie kojarzy im się z objawem choroby, a otwarte wyrażanie wielu emocji – poprzez krzyk, tupanie, uderzanie rękami, płacz – z brakiem społecznego przyzwolenia. Terapeuci starają się więc zachęcać swoich pacjentów do swobodnego odreagowywania stresu i zapisanych w ciele pozostałości po traumach, poprzez 


Nisarga Eryk Dobosz kieruje powołanym przez siebie European Institute of Body Oriented Healing Arts

W zachodniej cywilizacji wciąż obowiązuje kult umysłu. Cenimy to co racjonalne, dobrze skalkulowane. Zaniedbujemy intuicję i wszystko to czym karmi się nasza kreatywność. Jednocześnie coraz więcej ludzi doświadcza zgubnych skutków takiego stanu rzeczy. Są przeładowani informację, sparaliżowani stresem z powodu ciągłego skupienia na zadaniach i wymaganiach. Wszystko co racjonalne i werbalne potęguje tylko presję. Dotyczy to również podejść terapeutycznych. Dlaczego tak uważam? Na szkolenia Instytutu zjeżdżają ludzie z 40 krajów na wszystkich kontynentach poszukujący rozwiązań skoncentrowanych na ciele. W ciągu ostatnich 2 lat ich liczba zwiększyła się sześciokrotnie.

*

wyzwalanie naturalnego drżenia lub swobodne wybuchy emocji. Uczą kierowania uwagi do wewnątrz, do odczuć w poszczególnych częściach ciała, by zadbać o dostarczenie mózgowi informacji o faktycznym stanie organizmu, niezafałszowanym pamięcią przeszłych doświadczeń. Pomagają rozluźniać nawykowe napięcia mięśni i powięzi poprzez gimnastykę, ćwiczenia oddechowe, śpiew oraz masaż. Dbają przy tym o aktywizowanie systemu zaangażowania społecznego prezentując postawę empatyczną.

Odkrycia neurobiologów dowodzą, że już sama empatia leczy: pomaga przywrócić homeostazę. Dodatkowo człowiek, który doświadcza empatii, odkrywa że sam może być współczujący wobec siebie. To dodatkowo wzmacnia i utrwala efekt terapeutyczny.


Samoobsługa 

Wyposażanie pacjentów w narzędzia do radzenia sobie w trudnych sytuacjach to kolejna cecha nowych podejść terapeutycznych, skoncentrowanych na ciele. Terapeuci pracujący metodą lowenowską, prowadzą często grupy ćwiczeniowe. To okazja, by nabrać wprawy w ćwiczeniach uwalniających ciało od napięć po traumie oraz uczących swobodnej ekspresji emocjonalnej. Można je później powtarzać samodzielnie w domu. Podobnie jest z ćwiczeniami stosowanymi przez dr Petera A. Lewine'a, autora metody somatic experiencing, który specjalizuje się w leczeniu zespołu stresu pourazowego (PTSD). Do samodzielnego stosowania nadaje się też metoda opracowana z myślą o leczeniu skutków traumy na masową skalę, np. w przypadku katastrof naturalnych lub humanitarnych. Mowa o TRE (Trauma Release Excercises). Twórca tej metody, dr David Berceli, wykorzystał drżenie, jako naturalny sposób zrzucania z ciała napięć. Nauczenie terapeuty, jak ma przeprowadzać pacjenta przez ćwiczenia doprowadzające ciało do leczniczego drżenia, zajmuje zaledwie kilka dni. Zajęcia można prowadzić w bardzo licznych grupach. Kiedy trenerzy TRE przybywają na miejsce kataklizmu, po niecałym tygodniu dziesiątki lub setki nowych moderatorów mogą prowadzić zajęcia z ofiarami katastrofy. Ćwiczenia są tak proste, że po przeszkoleniu może je wykonywać każdy menedżer, policjant, strażak lub ktokolwiek potrzebujący ulgi po stresującej pracy. Inną niezwykle wydajną metodą leczenia traumy jest EMDR (eye movement desensitization and reprocessing) – stworzona przez dr Francine Shapiro, osadzona w psychotraumatologii i lecząca ze skutków zarówno „dużej", jak i „małej traumy".                                                              – Czyli takiej, która powstała w wyniku jednego wstrząsającego wydarzenia, zwykle zagrażającego życiu – tłumaczy Joanna Drosio-Czaplińska, terapeutka EMDR     – jak i takiej, do której doprowadził chroniczny stres, którego człowiek nie był w stanie zintegrować. Może to dotyczyć np. toksycznej relacji dziecka z rodzicem, mobbingu, albo porzucenia lub odtrącenia w młodym wieku. Shapiro zaobserwowała fenomen polegający na tym, że szybkie, rytmiczne ruchy oczu powodują odłączenie emocjonalnego komponentu od traumatycznego wspomnienia. Pociąga to za sobą również reakcje, jakie zwykle towarzyszą oczyszczaniu z chronicznych napięć, np. drżenie, szloch, bóle itp. Choć szczegółowe neurologiczne wyjaśnienie tego mechanizmu nie jest znane, skuteczność metody została potwierdzona w badaniach naukowych.


Jacek Masłowski specjalizuje się w psychoterapii dla mężczyzn. Wspólnie z Jackiem Eichelbergerem założył Fundację Masculinum

Głowa w doniczce

System edukacyjny w naszym kraju wyraźnie preferuje strefę intelektu. Już od najmłodszych lata jesteśmy oceniani na podstawie tego, co wiemy ewentualnie w jakim stopniu potrafimy tę wiedzę wykorzystać w praktyce – wykazać się umiejętnościami. W dalszym ciągu przynależność do Mensy jest pochwały godnym sukcesem. Opisany przeze mnie stan rzeczy ma daleko bardziej idące konsekwencje. W życiu dorosłego człowieka funkcjonuje cała masa przekazów, które wzmacniają tylko „życie w głowie". Jednym z nich jest „profesjonalizm". W czasie prowadzonych przez siebie warsztatów z zarządzania emocjami, zadaje uczestnikom proste wydawać by się mogło pytanie. Brzmi ono tak: „Gdzie znajdują się emocje?". Zdecydowana większość uczestników niemal automatycznie odpowiada: „w głowie". Nie komentuję tego jeszcze tylko zapraszam ich do pewnego doświadczenia. Trwa ono zaledwie kilka minut ale dzięki niemu uczestnicy budują swoją mapę emocji. Najczęściej pokrywa się ona z tą, którą uzyskali fińscy uczeni, którzy do poważnego badania zaprosili 700 osób. A mapa ta wyraźnie wskazuje, że emocje są nierozłącznie związane z czuciem swojego własnego ciała. Od samego początku psychoterapii ciało i emocje stanowiły jedność. Prekursorem technik uwalniania zakleszczonych w ciele emocji był Aleksander Lowen, twórca bioenergetyki – metody pracy z ciałem. Obecnie obserwujemy wyraźny trend „powrotu do ciała" i odzyskiwania go dla siebie. Ciało to jedyne nasze mieszkanie. Od początku, do końca naszej podróży po tym świcie jesteśmy z nim nierozłączni a nawet często tożsami. To dzięki niemu możliwe jest doświadczanie bogactwa, które niesie ze sobą życie, zarówno na bardzo subtelnym jak i na bardzo wyraźnym poziomie. Dobrze jest żyć w ciele…

*

EMDR jest jedną z dwóch metod oficjalnie rekomendowanych przez Światową Organizację Zdrowia do leczenia PTSD.


Samorozwój 

Również w dziedzinie rozwoju osobistego sukcesy święcą metody pomagające ludziom przekraczać ich wewnętrzne ograniczenia poprzez skupienie uwagi na ciele. Jako najpopularniejszą należy wskazać mindfulness, czyli trening uważności. Upraszczając, jest to zestaw praktyk łączących jogę (gimnastykę), świecką medytację i ćwiczenia oddechowe. Skuteczność mindfulness potwierdzają pomiary wskaźnika HRV, czyli zmienności rytmu zatokowego serca. To obiektywny, niezależny od efektu placebo wskaźnik, którego wartość świadczy o poziomie stresu fizjologicznego. Ćwiczenia mindfulness uwalniają organizm od stresu, a to przywraca kreatywność, aktywizuje procesy fizjologiczne i immunologiczne, daje dostęp do radości i poczucia sensu życia. Na popularności zyskują również metody coachingowe koncentrujące uwagę klientów na tym, czego doświadczają w ciele. Zen Coaching stawia na obecność tu i teraz bez oceniania i kontroli. Focusing podkreśla rolę uwagi na doznaniach w ciele. Mądrość ciała, którą można porównać z nieświadomym umysłem, pomaga znajdować rozwiązania problemów i podejmować decyzje. Empatia i uwaga poświęcana klientom przez coachów praktykujących obie te metody jest imponująca i głęboko poruszająca. Praca z ciałem (bodywork) to osobna kategoria metod, które można uznać za samorozwój i terapię naturalną. Wiele z nich czerpie dodatkowo z fizjoterapii. W wielu – ważnym uzupełnieniem jest medytacja.




Kåre Landfald opracował metodę Zen Coachingu, której uczy na całym świecie Zainteresowanie podejściami skoncentrowanymi na ciele w rozwoju osobistym eksplodowało w ostatnich latach. Joga, różne metody korzystające z tańca i ruchu, leczenie traumy, np. somatic experiencing, wiele terapii zainspirowanych przez Osho… Rozpowszechniła się świadomość, że praca na poziomie mentalnym lub mentalnym i emocjonalnym jest niewystarczająca dla prawdziwej transformacji, uzdrowienia i rozwoju. Osobiście wierzę, że na zdrowie i wzrost składają się jednocześnie czynniki mentalne, emocjonalne, fizyczne i duchowe. W Zen Coachingu pracujemy w tych czterech wymiarach. Dotykamy ograniczających przekonań, blokad emocjonalnych, fizycznego doświadczenia naszych klientów oraz tego co nazywamy głębokimi aspektami istnienia (Essential Aspects – za A. H. Almaasem).

*

W masażu mięśniowo-powięziowym terapeuta uwalnia ciało od napięć (zarówno mięśni, jak i powięzi) przy pomocy dotyku i ucisku. Masaż jest też wykorzystywany w połączeniu z ćwiczeniami oddechowymi w biodynamicznym oddechu. Współczesna wiedza neurobiologiczna rzuca nowe światło na tradycyjne praktyki duchowe i sztuki uzdrawiania. Dowodzi ich skuteczności bez kontekstów religijnych. Dotyczy to nie tylko azjatyckich praktyk związanych z jogą, medytacją lub ćwiczeniami oddechowymi (pranayama), ale także rytualnych masaży z wysp Pacyfiku. Przykładem może być hawajski masaż świątynny Lomi Lomi Nui, który – jak mówią jego nauczyciele – oczyszcza pamięć mięśniową, przygotowuje do podejmowania ważnych decyzji i mierzenia się z nowymi wyzwaniami. To wspaniałe, że obecnie mamy już tak szeroki wachlarz możliwości, aby wybrać metodę samorozwoju czyli likwidacji efektów stresu. Każdy może dzięki temu znaleźć rozwiązanie, które najbardziej odpowiada jego przyzwyczajeniom oraz własnej dynamice umysłu i ciała.


Marzena Barsz prowadzi terapię metodą Alexandra Lowena, organizuje kursy dla terapeutów w Polsce. Żyjemy w czasach w których jak nigdy dotąd kontrolujemy nasze ciała. Oczekujemy, że będą piękne, nie będą się starzeć ani chorować. Trenujemy, farmakologicznie znosimy objawy chorób, rezygnując z odpoczynku. Ulegamy złudzeniu, że możemy w pełni panować nad ciałem. Jednak ono w końcu strajkuje. I wtedy trudno nam już zaprzeczyć, że Ja i Ciało to jedno. Że zależę od mojego ciała, tak jak ono ode mnie. Pojawia się lęk, który skłania do refleksji nad sobą. Myślę, że to główny powód dla którego ludzie tak bardzo poszukają holistycznych metod pracy, integrujących ciało, umysł i uczucia w jednym procesie. Na nasze grupy ćwiczeniowe lub na terapię trafiają ludzie, którzy zwykle mówią, że rozumieją swoje emocje, ale równocześnie nie czują siebie, swoich potrzeb. Czują się sztywni. Bez dostępu do radości i przyjemności. Szukają pomocy, która obejmie ich w całości. Umysł ma swoje ograniczenia, ciało również. Razem, to potęga.

*



Ewa Tyralik z Dojrzewalni Róż od lat organizuje Rozwojowy Festiwalu dla Kobiet PROGRESSteron. Nie dostrzegam, żeby kobiety podczas naszego festiwalu preferowały określoną metodę lub grupę metod pracy rozwojowej. Natomiast wśród propozycji warsztatowych, które do nas napływają przybywa podejść łączących pracę z ciałem i z umysłem. Wierzę, że taki narzędziowy melanż jest bardzo skuteczny. W końcu człowiek to CUD – Ciało, Umysł i Dusza.


*

Uwolnij zapisane w ciele emocje, otwórz się na swój potencjał i wykorzystaj go, by żyć szczęśliwie tu i teraz!









Redaktor
0

Usługi

Wykład, ćwiczenia i dyskusja
Warsztat Aktywnego Słuchania
Instytut Rozwoju Osobistego EUPHONIA
14-15 października 2017
510 zł
Praca z wewnętrznym dzieckiem
Wewnętrzne Dziecko — Powrót do Esencji z Vedantą Aspioti
Vedanta Aspioti
15-18 stycznia 2018
800 zł
Trening MBSR
8-Tygodniowy Trening Mindfulness
Maga Alicja Korbel
15 paź - 03 gru 2017
1 100 zł
Wyprawa
Let it go: odetchnij i odpuść
By The Way Coaching
24-28 kwietnia 2018
Cena do ustalenia
Wyprawa
Magiczne Bali: zakochaj się w życiu
By The Way Coaching
15-22 lipca 2018
Cena do ustalenia
Wyprawa
Zmysłowa Sri Lanka – rozwój ze szczyptą cynamonu
By The Way Coaching
18-26 stycznia 2018
Cena do ustalenia
Wyjazd "offline"
By The River: w poszukiwaniu równowagi
By The Way Coaching
12-15 października 2017
650 zł
Przygotowanie do akredytacji ICF, PCC
Program "Intuicyjny Coach"
Paulina Barnaś
23 paź - 18 wrz 2017
7 700 zł
[więcej usług]

Wiedza

[więcej newsów]

Najczęściej czytane

Ćwiczenie | KOLEKCJE : Stres
22.11.2016 r.
Inspiracja | Ciało : Ruch i taniec
23.12.2016 r.
Inspiracja | Emocje : Szczęście
22.11.2016 r.
Inspiracja | KOLEKCJE : Ciekawostki
02.01.2017 r.
Inspiracja | KOLEKCJE : ARTYKUŁY
23.11.2016 r.
[więcej artykułów]

Zamów

najbardziej uskrzydlający newsletter, który zapewni Ci cotygodniową dawkę pozytywnej energii oraz inspirację do spełniania własnych marzeń.

Od razu po zapisaniu się otrzymasz od nas poradnik o tym jak po mistrzowsku osiągać własne cele.

* Pola obowiązkowe
feedback
feedback